• facebook
  • rss
  • To było Spotkanie

    red.

    dodane 11.04.2016 22:15

    To nie było tylko przyjęcie Obrazu; to było wejście w "szkołę Maryi", Która uczy ufności Bogu, przekonują mieszkańcy parafii św. Wojciecha na Podolszycach.

    Małgorzata Kania

    Nawiedzenie obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej w mojej parafii Św. Wojciecha było wielkim i radosnym przeżyciem. Matka Boża w ikonie Pani Jasnogórskiej jest mi szczególnie bliska i kochana od dziecka. Do Niej pielgrzymuje cała Polska, Jej oddałam siebie, potem dzieci, rodzinę, Jej powierzam wszystkie sprawy.

    Miałam okazję przez 24 godziny nawiedzenia dziękować Jej za wszystko i prosić o świętość rodzin, za Kościół św., za Ojczyznę. To był piękny czas.

    Danuta i Anna Opalińskie

    Maryja swoją obecnością w znaku Ikony Jasnogórskiej pomogła pogłębić ufność w Jej opiekę w naszym życiu. Przed Jej Obliczem mogłyśmy przeżyć czas wyciszenia i skupienia, powierzyć Jej rodzinę, naszą ojczyznę, aby mogła nas ofiarować Jezusowi. Kontemplując Jej Wizerunek cieszymy się, iż mogłyśmy włączyć się w nurt wieloletnich modlitw Kościoła.

    Danuta Janicka

    "Doba nawiedzenia" Matki Bożej w Jej cudownym wizerunku w parafii, to był dla mnie i moich bliskich szczególny czas, czas spotkania Matki i Jej dzieci, czas wpatrywania się w Jej Oblicze, czas słuchania, dziękowania, przepraszania, uwielbiania, a nade wszystko czas zawierzania Maryi naszych rodzin, nas samych, parafii i Ojczyzny. Maryja przyszła nie sama, przyszła ze swoim Synem - Jezusem na ręku, to na Niego kierowała naszą uwagę. Długie godziny trwania przed Wizerunkiem Matki Bożej, chwila poniesienia Obrazu na swoich ramionach, Msze św., nabożeństwa, katechezy pozwoliły mi na nowo podjąć refleksję, spojrzeć na swoje życie w świetle postępowania Maryi. Wierzę, że dzięki łasce Bożej i wstawiennictwu Tej szczególnej Matki bardziej będę potrafiła w swoim życiu odnaleźć się w "szkole Maryi", choć trochę naśladując Jej postępowanie, Jej wrażliwość, Jej troskę o innych, Jej pomoc i opiekę, Jej sposób przeżywania trudnych chwil i radości. To Maryja była i jest moją i moich bliskich najlepszą Matką, Opiekunką i Pośredniczką w każdej sytuacji naszego życia.

    Ania Krużyńska

    Bardzo wzruszające było powitanie i pożegnanie Matki Bożej. Nie dłużył się czas przebywania z Maryją. Nawiedzenie to wielka mobilizacja całej parafii. Wielokrotnie wracałam do świątyni w ciągu doby. Czułam, że Maryja jest moją Matką. Ona mnie zawsze rozumie i czuwa nad moją rodziną. Bardzo jej dziękuję. Po uroczystościach, gdy weszłam do kościoła, rozpłakałam się, bardzo mi jej brakowało. Nasz kościół jest poświęcony Matce Bożej i naszej Królowej. Ona na stałe znajduje się w naszej świątyni. Bardzo ją kochamy.

    Elwira Lewtak

    Od kilkunastu lat jestem parafianką parafii św. Wojciecha w Płocku. Tydzień temu uczestniczyłam w szczególnym spotkaniu parafii z Matką Boską w Jasnogórskim Wizerunku.

    Z jednej strony była to bardzo doniosła, odświętna, poważna uroczystość, z drugiej zaś, bardzo osobiste przeżycie. W moim życiu było to kolejne spotkanie, jednakże o tyle wyjątkowe, iż przeżywałam je już jako dojrzała osoba, matka dorosłych dzieci. Przeżywałam je w swojej parafii, w której czuję się bardzo dobrze.

    Dodatkowym przeżyciem dla mnie było to, iż miałam zaszczyt, szczęście, przez krótką chwilę być bardzo blisko Matki Bożej. Razem z innymi matkami przez kilka chwil niosłam Obraz.

    Uczucia niepokoju i braku cierpliwości w oczekiwaniu na przybycie, mieszały się z ogromną radością, łzami i szczęściem, gdy Obraz ukazał się wszystkim oczekującym.

    W ciągu kilku godzin adoracji można było wspólnie modlić się, śpiewać, a także pomilczeć i wpatrywać się w skupieniu w piękne oblicze Matki Bożej. Mimo fizycznego zmęczenia byłam szczęśliwa i dumna, iż moja parafia tak pięknie przygotowała się na to szczególne Spotkanie.

    Dzisiaj dziękuję Panu Bogu i Matce Bożej za to głębokie, radosne, szczególne doświadczenie. Dotychczas bowiem prosiłam i dziękowałam. Prosiłam, ale jednocześnie bałam się, czy na pewno zostanę wysłuchana. Dzisiaj moja ufność i cierpliwość są większe. Jestem spokojniejsza. Teraz będę starała się usłyszeć, rozważać i rozumieć, co Moja Kochana Matka chce mi przekazać.

    Grażyna Zawada

    Dla mnie było to ogromne wewnętrzne przeżycie. Najbardziej podczas nawiedzenia Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej dotknęło mnie nocne czuwanie, gdzie wspólnie z mieszkańcami mojej ulicy zanosiliśmy prośby do naszej Matki. Wspólnie modliliśmy się, śpiewaliśmy i w ciszy adorowaliśmy Matkę Bożą czule spoglądającą na swoje dzieci. Wokół nas przebywających w świątyni roztaczała się aura świętości, a z naszej strony była ufność i chęć przytulenia się do najlepszej z Matek. Śmiało i z ufnością zawierzaliśmy Matce Bożej z Jasnej Góry – nasze rodziny, parafię i kapłanów. Wierzę, że to nawiedzenie będzie obfitowało w liczne łaski i nawrócenia.

    Alicja i Stanisław Mędralowie

    Przy Obrazie Matki Bożej trwałam,

    modliłam się i dziękowałam.

    Za wszystko, czego w życiu doznałam,

    Najlepiej jak tylko umiałam.

    Razem z mężem cieszyliśmy się, że doczekaliśmy się tak pięknej uroczystości w naszej parafii – peregrynacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. To był wielki czas, by dziękować za ten dar.

    W codziennym zabieganiu nie zawsze potrafimy dostrzec dobro, jakie otrzymujemy od Stwórcy i tylko Matka Boża może pouczyć, jak wielkiej łaski udziela nam Jezus Chrystus, jej Syn i jaką miłością obdarza nas sama. Dziękujemy Ci Matko za Twoją opiekę i troskę.

    Wpatrzeni w Jej Oblicze.

    Elżbieta i Jacek Guzowie

    „A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?" (Łk 1,43)

    Podczas nawiedzenia naszej parafii w noc adoracji czuwanie było dla nas czasem modlitwy małżeńskiej przed obliczem Maryi - naszej Matki i Królowej. Trwaliśmy razem z Maryją, a Ona naszą uwagę ciągle zwracała na swojego Zmartwychwstałego Syna. Wróciły do nas Jej słowa: "Uczyńcie wszystko, cokolwiek wam powie".

    Nasze oczy i serca sięgały dalej, niż wizerunek Maryi na obrazie. Jej życie i postawa wiary, nieustającej ufności Bogu pobudziła w nas pragnienie rewizji naszego życia codziennego.

    Uroczyste przejście Obrazu Matki Bożej do następnej parafii nie było dla nas pożegnaniem, to raczej radość, że innym też pomoże odnowić się duchowo i tak, jak z nami zaśpiewa hymn uwielbienia.

    Dziękujemy Maryjo, że przynosisz nam Chrystusa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół