• facebook
  • rss
  • Wiara to nie karta dań. Sierpc - św. M. Kolbego

    am

    dodane 11.09.2015 09:43

    Ksiądz proboszcz prosił o "cud z Kany Galilejskiej", a w darach ołtarza przyniesiono stągiew, wypełnioną modlitwami i prośbami parafian. Rozpoczęła się doba nawiedzenia w kolejnej sierpeckiej parafii.

    Wczoraj sierpczanie nieśli ikonę Maryi w samym centrum swego miasta. Obraz przybył do odnowionego kościoła pw. św. Stanisława Kostki, nazywany popularnie przez mieszkańców "szkolnym". Kościół ten powstał pierwotnie dla wspólnoty protestanckiej, a od końca lat 60-tych należał do parafii farnej, właśnie jako kościół dla szkół. Parafia powstała tu stosunkowo niedawno, bo w 1981 r.

    - Matko, tak jak w Kanie byłaś zatroskana o potrzeby nowożeńców, tak teraz dostrzegasz nasze potrzeby. Ty wiesz, że i nam brakuje wina. Wina wiary, wina miłości, wina radości z bycia uczniem twojego Syna - modlił się przed obrazem ks. Tomasz Kadziński, proboszcz tej parafii. Ten współczesny brak wina, wyjaśniał, to utrata pracy, choroby, konflikty w rodzinach, wszelkie trudności.

    - Wypełniliśmy nasze stągwie wodą - naszą modlitwą, przyrzeczeniami, a teraz poproś Twojego Syna, aby tę wodę - te nasze wysiłki zamienił w wino, w lepsze życie. Niech stanie się, jak w Kanie, cud przemiany - prosił ks. Kadziński. Obraz Matki Bożej powitali także przedstawiciele rodzin, młodzieży i dzieci. Parafianie prosili Maryję o wierność powołaniu, o pomoc w poszukiwaniu tych, którzy się w życiu zagubili. - Naucz nasze rodziny żyć dla twojego Syna - modlili się mieszkańcy parafii św. Maksymiliana przed kopią obrazu jasnogórskiego.

    - Hasło naszej peregrynacji brzmi "Z Maryją ewangelizujemy Kościół płocki". Ewangelia - to słowo z języka greckiego; oznacza Dobrą Nowinę. A tą nowiną jest Jezus. On jest dobrą nowiną dla człowieka. Przyszedł, by przyprowadzić nas do domu swego Ojca. Tu jesteśmy czasowo. Ojczyzna nasza jest w niebie. Jezus został w swoim Słowie. W sakramentach świętach. On jest między nami - mówił w homilii bp Roman Marcinkowski. Przypominał w Sierpcu, kim jest uczeń Chrystusa. - Czasem chrześcijaństwo przypomina kartę dań w restauracji - patrzy się na wiarę i co człowiekowi się podoba, to weźmie. Być uczniem Jezusa to jednak bezwzględnie Mu zaufać, nie stawiając Mu żadnych warunków. Pozostać Mu wiernym do końca. Jeśli jestem uczniem Chrystusa, to muszę głosić Jego naukę. To głoszenie ma się dokonywać przez słowo. Ale nade wszystko przez świadectwo życia - mówił bp Roman w sierpeckim kościele "szkolnym".

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół