• facebook
  • rss
  • Serce mówi samo przed Maryją. Krasne

    ks. Włodzimierz Piętka

    dodane 07.07.2015 00:10

    - Nawiedzenie to czas szczerej rozmowy z Matka Bożą o wszystkim, aby z naszych słabości i upadków zrodziło się zwycięstwo - powiedział bp Roman Marcinkowski na rozpoczęcie maryjnej peregrynacji.

    Zanim zaczęła się uroczystość, spadł rzęsisty deszcz i zmoczył wszystkich. Ale zaraz wyszło słońce, niebo rozpogodziło się i wtedy przyjechał obraz Matki Bożej. To wszystko w pięknym Krasnem.

    Procesja z obrazem Matki Bożej otoczyła kościół. Na parkanie były rozmieszczone banery z fotografiami z peregrynacji sprzed 40 laty w Krasnem: a na nich widoczne wielkie tłumy wiernych i ołtarz polowy przy kościele, ówczesny ks. proboszcz Witold Sykowski i bp Bogdan Sikorski.

    - To jest wielkie wzruszenie i łzy - opowiadają Helena Obrębska i Aniela Bruździak z miejscowości Mosaki. - Samo serce mi dyktuje, co mam powiedzieć i o co mam się modlić - mówi pani Helena. - Proszę Maryję o cierpliwość, bo od lat opiekuję się chorą siostrą - dodaje pani Aniela. W wielkim tłumie wiernych jest też pochodząca z parafii Krasne siostra zakonna - franciszkanka. Ona również przyjechała z daleka, aby w dniu nawiedzenia być w swojej parafii.

    Witali Maryję Jasnogórską, jak zawsze, ks. proboszcz Krzysztof Kujawa, rodziny, młodzież i dzieci, ale najbardziej wymowne było powitanie wszystkich zgromadzonych w kościele gromką pieśnią: "Jak mocno serce biło mi, gdym po raz pierwszy ujrzał obraz twój /Spragniony łask, miłości Twej wołałem, Matko, wysłuchaj mnie /Wśród tylu dróg poprowadź serce me /Prowadź je tam, gdzie radość wieczna jest /Jak czasem w życie bywa źle, każdy z nas o tym dobrze wie /Ja jednak wciąż ufam, że Ty, Matko, będziesz prowadzić mnie /Bywają w życiu chwile złe, ja także często miewam je /Więc modlę się o Bożą dłoń i wołam: Matko szczęściem mi bądź".

    Wokół słów Jezusa wypowiedzianych na krzyżu: "Oto matka twoja" bp Roman Marcinkowski oparł swoją homilię. Słowom Ewangelii odpowiadał zabytkowy wystrój kościoła: freski przedstawiające Drogę Krzyżową i figury ołtarzowe przedstawiające właśnie scenę ukrzyżowania: "Niewiasto, oto syn Twój", "Oto Matka twoja" (por. 19, 25-27). Wszak kościół w Krasnem jest pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego.

    - To była ostatnia wola i testament Jezusa: przekazanie Maryi za matkę dla ucznia. Oto szczyt miłości! Na krzyżu Jezus objawił nowy wymiar macierzyństwa Maryi - wymiar duchowy - mówił bp Roman. - A Maryja, będąc matką Jezusa, dzieli się z nami swym Synem i do Niego prowadzi. Bo któż z ludzi lepiej zna Jezusa niż Ona. Kto Go bardziej rozumiał, słuchał, kochał niż Ona? Kto był tak wierny, jak Maryja?! Jezus dobrze nas zna i wie, że potrzebujemy Matki. Jeżeli chcesz się czegoś nauczyć, musisz wziąć Ją do siebie, nie jako gościa, ale jako domownika - mówił biskup.

    - Spróbujcie się zbliżyć i wtulić w ramiona tej Matki. Jaką radość odczuwają rodzice, gdy tuli się do nich ich dziecko? Przytul się do Maryi i powiedz Jej o tym, co jest w tobie! - zwrócił uwagę bp Roman.

    Można stwierdzić, że gdy przybywa obraz Nawiedzenia, to w Krasnem zawsze jest jubileusz. W 1975 roku świętowano 400 lat od konsekracji kościoła parafialnego. W tym roku, przy drugiej peregrynacji mija 440 lat od tamtego wydarzenia. Na ten jubileusz parafianie wraz z ks. proboszczem odnowili dwa ołtarze boczne: Matki Bożej Szkaplerznej i Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Ukończenie renowacji tego ostatniego nastąpi we wrześniu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół