Nowy numer 48/2020 Archiwum

Bliżej braci w potrzebie

Kazanie pasyjne biskupa Piotra Libery wygłoszone w płockiej katedrze, w drugą niedzielę Wielkiego Postu.

3. Podczas rozważania męki Pańskiej mogą dziwić słowa Jezusowej modlitwy: ”Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech mnie ominie ten kielich” (Mt 26, 39). Jeszcze bardziej mogą dziwić słowa wypowiedziane na krzyżu: ”Boże mój, czemuś mnie opuścił” (Mt 27, 46). Dla uniknięcia tego zdziwienia zawsze musimy pamiętać, że zjednoczenie w Jezusie bóstwa i człowieczeństwa sprawia, iż jest On prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem. To ułatwia zrozumienie Jezusowej agonii w Ogrodzie Oliwnym i Jego poczucie opuszczenia na Golgocie.

Czy jednak dla pojednania człowieka z Bogiem, dla przebłagania Boga za grzech, była konieczna śmierć Jezusa na krzyżu?

Pomyślmy o naszym ludzkim doświadczeniu. Gdy między dwiema osobami pojawia się zło, jego przezwyciężenie i pojednanie wiele kosztuje. Zarówno przebaczający, jak i ten, kto przebaczenia dostępuje, nie mogą udawać, że nic się nie stało. Przecież zaistniałe zło ma znaczenie dla obu osób. Spowodowany przez nie ból jest prawdziwy. Trudno jest wybaczyć i równie trudno jest w całej prawdzie przyjąć wybaczenie.

To ludzkie doświadczenie pozwala dostrzec fakt, że w pojednaniu człowieka z Bogiem, wysoką cenę płaci przebaczający Bóg, który nas umiłował. Tą ceną jest Syn posłany na świat jako Ofiara przebłagalna za nasze grzechy (1 J 4, 10). To On uczynił zadość odwiecznej miłości Ojca objawionej już w dziele stworzenia i w zawartym przymierzu. Gdy to przymierze człowiek zerwał, Bóg pozostaje wierny swojej miłości, która nie cofa się przed niczym, czego domaga się sprawiedliwość. Nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał (Rz 8, 32).

Cenę zbawienia uiszcza także człowiek otrzymujący przebaczenie. Przekonuje nas o tym św. Paweł Apostoł, gdy pisze: ”Ze swej strony dopełniam braki udręk Chrystusa w moim ciele” (Kol 1, 24). Te słowa odnoszą się nie tylko do Apostoła, ale i do nas wszystkich. Jak wielki udział mają w tym – Drodzy Moi – chrześcijanie, którzy są mordowani, torturowani, więzieni dla imienia Pana!!. Wszyscy jednak dopełniamy braki udręk Chrystusa, gdy korzystając z dzieła odkupienia z bojaźnią i drżeniem sprawujemy własne zbawienie (Flp 2, 12). Co te słowa oznaczają w praktyce?

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama