Nowy numer 49/2022 Archiwum

Gdy królowa nauk traci koronę

– Choroba, która drąży edukację, rozwija się po cichu i umyka statystykom – przestrzega prof. Janusz Kempa z Płocka. A w szkołach i na uczelniach koronawirus i zdalne nauczanie – niestety, zrobiły swoje.

W płockiej Małachowiance doświadczony fizyk, niegdyś wykładowca płockiej politechniki, ma zajęcia ze zdolną młodzieżą. – To dodatkowe spotkania dla chętnych, którzy chcą coś więcej osiągnąć. W tym roku spotykam się z sześcioma uczniami, przed pandemią było ich ponad dziesięciu – opowiada prof. Janusz Kempa.

W Małachowiance uczy od niemal dziesięciu lat. – Wymyślam eksperymenty i pytam młodzież o przyczynę tego, co widzą. Na najbliższych zajęciach będziemy obserwowali i analizowali ruch wahadła matematycznego. Chcę więc obudzić w nich ciekawość i myślenie. Dziś wielu traktuje naukę jak rozwiązywanie testu, w którym można strzelać i trafić właściwą odpowiedź, ale to nie jest nauka! W niej bardziej chodzi o drogę, metodę, myślenie, pytanie, a nie tylko o cel – podkreśla fizyk.

Idąc tą drogą, kilka lat temu zawędrował ze zdolnymi małachowiakami do Europejskiego Ośrodka Badań Jądrowych CERN pod Genewą. – Stworzyliśmy wtedy model, który sugeruje, że w piramidzie Chefrena w Gizie znajduje się nieodkryta komnata. Doszliśmy do tego za sprawą techniki mionu zbliżonej do radiografii. Nasz projekt zgłosiliśmy w konkursie Beam Line For Schools 2016. Spośród 100 zgłoszeń wybrano właśnie płocką propozycję. Niestety, dziś tamten sukces młodych fizyków jest nie do powtórzenia. Gdy ostatnio byłem w CERN-ie, pewna profesor z Zurychu powiedziała, że już nie przyjmują Polaków, bo zaniżają poziom… Bardzo to smutne, ale prawdziwe – stwierdza prof. Kempa.

Na dowód tego przytacza wyniki matur z matematyki z ostatnich trzech lat. – Na zadane 100 pytań udzielono odpowiedzi na 56 z nich, natomiast 46 pozostało bez odpowiedzi. Podstawowym problemem jest brak zrozumienia polecenia, a dodajmy, że w ostatnim roku zredukowano o 20 proc. zakres materiału z matematyki obowiązującego do matury, podobnie uczyniono w 2021 r. Wyniki nieco się poprawiły, podczas gdy ubyło niemal 40 proc. materiału. Jednak wciąż ok. 44. proc. uczniów nie rozumie zadań, które ma rozwiązać. To mnie przeraża i dlatego to jest mój głos rozpaczy nad jakością matury, która staje się egzaminem maturopodobnym. Pominięto m.in. trygonometrię, a to znaczy, że młode pokolenie nie zrozumie już Kopernika i jego wielkich odkryć. Kiedyś słynęliśmy z dobrego wykształcenia matematycznego. Niestety, teraz przestało być ono naszą marką. Mieliśmy dobrą wyobraźnię geometryczną, teraz już tak nie jest. Kto więc będzie studiował budownictwo? – zastanawia się prof. Janusz Kempa.

Co jest przyczyną takiego stanu? Wielu wskaże na covid i zdalne nauczanie, ale jeszcze bardziej niebezpiecznym zjawiskiem w edukacji jest uczenie się na skróty, niecierpliwe szukanie gotowych rozwiązań, bez wysiłku myślenia i bez metody. – Dlatego na zajęciach z fizyki, wciąż pytam moich uczniów: Jaką ścieżką poprowadziłeś swoje rozumowanie, jak to wymyśliłeś? – wyjaśnia emerytowany wykładowca.

Wśród jego uczniów są osoby, które ukończyły Oxford czy Cambridge, wielu dostało się na Politechnikę Warszawską. Teraz jego uczniowie przygotowują się na konkurs w Akademii Nauk w Warszawie. Nie poddaje się, bo motywują go sami młodzi. – Kiedyś mi powiedzieli: dlaczego pana lubimy i szanujemy? Bo pan chce nam pomóc i z nami jest. Buntowałem się, gdy zaczęła się nauka zdalna, i wciąż budzi ona mój sprzeciw. Uratować nas mogą nietuzinkowi pedagodzy, którzy z determinacją poprowadzą to dzieło dalej. Covid i zdalne nauczanie zrujnowały relacje między nauczycielem i uczniem. Gdy uczeń czegoś nie rozumie, ja mu to uświadamiam, a następnie staram się pomóc. W zdalnym nauczaniu uczeń nie wie, że nie umie, a to rujnuje sposób myślenia i nauki. Gdyby zaczęli krytycznie myśleć, że nie wszystko to, co powiedziane w mediach, jest prawdą, gdyby zaczęli się zastanawiać i pytać, to coś jeszcze będzie można uratować – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy