Nowy numer 43/2020 Archiwum

Po miejscach z poezją ducha

Na wakacyjny szlak po północnym Mazowszu i ziemi dobrzyńskiej warto wziąć najnowszą publikację bp. Piotra Libery.

Wbrew pozorom „Słowo ze Srebrnej Góry” nie dotyczy tylko reminiscencji po półrocznym pobycie biskupa w pustelni kamedulskiej, lecz jest także próbą głębszego, czasami nieoczywistego spojrzenia na znane i mniej znane, zwykłe i niezwykłe miejsca w naszej diecezji. W tym ujęciu Płock mówi swoją katedrą, Zakroczym jest „honoracki”, a Serock „wojciechowy” – dla zaznaczenia świętych patronów tych miejsc. Zapiski o różnych miejscach naszej diecezji są w rzeczywistości fragmentami kazań, które przy różnych okazjach biskup płocki wygłaszał w tych miejscach, odnosząc się do ich historycznej i duchowej tożsamości.

Ciekawa jest metoda tych świadectw, aby poprzez zapiski kronik, zbiorową pamięć, pamiątki literatury, czasami wręcz detale ukazywać prawdziwe perełki z historii takich miejsc jak Drobin, Karniewo czy Obory. Bo któż na przykład pamięta, że Maria Konopnicka jedną ze swych nowel zatytułowała wprost „W Oborach”? Albo że z Drobina pochodził przyjaciel Jana Kochanowskiego – Wojciech Kryski? To dlatego m.in. warto zajrzeć do biskupiego vademecum po diecezji.


Przewodnik po korzeniach

Gostynin. „Wiara w Boskie Miłosierdzie przenikała i kształtowała całą historię Gostynina. Nie bez powodu przecież nazwę miasta wyprowadza się od słowa »gościnność« – »gościnny gród«, »gościnna ziemia«... Nie bez powodu po wiekopomnym, a dzisiaj jakby zapominanym, zwycięstwie polskiego oręża nad Rosją pod Kłuszynem car Wasyl Szujski i jego brat Dymitr, głównodowodzący wojsk rosyjskich w tej bitwie, zaznali miłosierdzia Zygmunta III jako jego jeńcy właśnie na pięknym zamku gostynińskim. We wrześniu 1612 roku zmarli i tu zostali pochowani, zanim ten sam król, »pomny na los ludzki«, jak głosiło pamiątkowe epitafium w Warszawie, zabrał ich szczątki do stolicy i kazał pochować w specjalnie wzniesionej w tym celu kaplicy Moskiewskiej. I nie bez powodu za jeden z największych aktów miłosierdzia polskich kapłanów okresu II wojny światowej uznawany jest akt ofiarowania się trzech młodych księży gostynińskich za aresztowanego ich sędziwego proboszcza. (...) A jak wreszcie nie wspomnieć faktu, że mieszkańcy tego miasta przez ponad 30 lat po wojnie, nie mając własnej świątyni, modląc się w poprotestanckim »kościele na górce« w ubogim jego wystroju widzieli wielki obraz Jezusa Miłosiernego nad głównym ołtarzem”.

Katedra w Płocku. „Dzisiaj możemy tylko sobie wyobrażać, jak co dzień rozbrzmiewały tu gregoriańskie śpiewy, które tak wyraziście łączyły gród Hermana i Krzywoustego z Europą katedr, opactw i kolegiat. Możemy tylko wyobrażać sobie klasztor benedyktynów na Tumskim Wzgórzu; jak się tu modlono, studiowano i cierpliwie przepisywano kolejne księgi Biblii; jak kwitła tu wymiana: idei, myśli, ksiąg i dzieł sztuki z Krakowem i Magdeburgiem, z Gnieznem i Liegè, czego słynne Drzwi Płockie, prawdziwe Drzwi Wiary – Porta fidei są najwymowniejszą pamiątką”.

Obory. „Dla wielu ludzi żyjących w XIX w., choćby dla Marii Konopnickiej (...), Obory były symbolem jego ducha. »Wielki duch – pisała w noweli W Oborach – chodził wtedy ziemią i hetmanił sercom. (...) Nowe moce wstały w ludziach i do czynu parły. Korona buchała ogniem, Litwa odpowiadała Koronie sercem i ramieniem. Dzieci! Matka na nas woła. Matka jest w potrzebie. Aż tu, przez mury, słychać jej wołanie – zagrzewał przeor młodych karmelitów. Gdzie nie widzę żaru, gdzie nie widzę żywego uczucia, tam nie widzę ofiary, tam nie widzę miłości, tam nie widzę – Polski«”.

Żurawin. „W ołtarzu słynący łaskami obraz Matki Bożej Żurawińskiej z XVIII w., tamtego trudnego, bolesnego, »rozbiorowego« XVIII wieku! Żebyśmy pamiętali, że w Kościele jest także Matka i Gospodyni. Żebyśmy uczyli się od Niej ciepłego, dobrego, serdecznego, gościnnego chrześcijaństwa... Takiego chrześcijaństwa, które inspiruje nas do odwagi w zwyciężaniu siebie i do wytrwałości w walce z próżnością i słabościami, ale także do miłosierdzia, dobroci, przebaczania, pomocy, współczucia... Żebyśmy do tego wszystkiego z serca Maryi czerpali siłę”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama