Nowy numer 42/2019 Archiwum

Dusza ukryta

Jaka byłaby wolna Polska, gdyby zabrakło o. Koźmińskiego i jego duchowych dzieł?

To błogosławiony kapucyn z Zakroczymia rozpoczął ukryte dzieło ratowania Polski i wiary katolickiej przez tworzenie ukrytych zgromadzeń zakonnych. Właśnie minęło 140 lat od powstania najliczniejszego z nich. A wszystko zaczęło się od mocnego postanowienia o. Honorata i rozeznania woli Bożej po internowaniu przez rosyjskiego zaborcę z Warszawy do Zakroczymia i upadku powstania styczniowego: „Tu nas Pan Bóg chce mieć i dla Niego będziemy pracować”.

Zamknięty w klasztorze, postanowił oddziaływać przez konfesjonał. Spowiadał po kilkanaście godzin dziennie. Widząc, jak wielu jego penitentów myśli o życiu zakonnym, a nie może wprowadzić tego w czyn w zaborze rosyjskim, gdzie klasztory zostały zamknięte, i planuje wyjazd za granicę, o. Honorat zalecał im, aby pozostali na miejscu i praktykowali życie zakonne w ukryciu, bez żadnych oznak zakonnych, w swoim środowisku. Jego zdaniem taka forma miała uzasadnienie ewangeliczne i była naśladowaniem ukrytego życia Jezusa i Maryi. Każdej z nowych wspólnot kładł na serce dwie ewangeliczne perły: ukrycie i miłosierdzie. „To jest przymiotem miłości – pisał błogosławiony – że im [dusza] jest prawdziwszą i szlachetniejszą, tym bardziej pożąda ukrycia, mało o sobie mówi, ale dużo czyni; nie szuka wdzięczności, ale okazji do poświęceń; nie chce być znaną ani zapłaconą, bo ma nagrodę w samym świadczeniu dobra tym, których miłuje. Najszczęśliwsza jest wtedy, gdy może uszczęśliwiać” – czytamy u o. Koźmińskiego. W trudnych czasach carskich restrykcji założył ponad 20 takich zgromadzeń, opierając je na Regule III Zakonu św. Franciszka. Najliczniejszym z nich są służki NMP Niepokalanej. Inspiracją dla ich założenia były objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie. W tradycji zgromadzenia panuje przekonanie, że Maryja pobłogosławiła wówczas służkom, a one podjęły Jej prośby, aby szerzyć pobożność maryjną i odmawiać Różaniec oraz by pracować wśród ludu wiejskiego i przeciwdziałać pijaństwu. Te duchowe i społeczne cele stały się zadaniem, które służki rozwijały przez kolejnych 140 lat. Tworzyły ochronki i przedszkola, domy dziecka, własne szkoły, placówki gastronomiczne, pracownie usługowe, misje dworcowe i zakłady dla osób w podeszłym wieku. Do dziś pracują jako katechetki i są na misjach. Kolebką zgromadzenia stał się Zakroczym, gdzie 7 października 1878 r. trzy pierwsze siostry w ciszy domu, w którym mieszkały, naprzeciwko klasztoru kapucynów, złożyły swoje pierwsze śluby. Siostry możemy spotkać w naszej diecezji w Płocku, Pułtusku, Czerwińsku, Rokiciu, Skępem i Żurominie. – Chciałam służyć Panu Bogu, ale niekoniecznie w habicie. Na Jasnej Górze spotkałam s. Alinę. Gdy zaczęłam z nią rozmawiać o tej formie życia i służby, zrozumiałam, że na takiej drodze mogę spełnić moje powołanie – mówi s. Grażyna Kwiecień. – Moja starsza siostra była już w zgromadzeniu. Od dziecka na nią patrzyłam z podziwem, że można tak pięknie i w skupieniu się modlić. Z tej dziecięcej obserwacji i zdumienia zrodziły się myśli o wyborze drogi życia – opowiada s. Jadwiga. Z kolei dla s. Barbary Żurawskiej światłem w rozeznaniu powołania była piesza pielgrzymka na Jasną Górę. – Tam spotkałam jedną z naszych sióstr, która dała mi na pamiątkę obrazek z informacją o zgromadzeniu. Od tamtej rozmowy wszystko się zaczęło – mówi s. Barbara. – Modliłam się do św. Stanisława Kostki: „Ty i ja mamy tyle samo lat. Pomóż mi!”. Znałam siostry, bo pracowały w mojej rodzinnej parafii. Gdy powiedziałam w domu o moim postanowieniu, tata bardzo się sprzeciwiał. Pamiętam, jak mnie odprowadzał z domu, szedł z walizką i całą drogę płakał. Ja wtedy tym bardziej prosiłam św. Stanisława o moc dla mnie, a dla mojego taty o pocieszenie i zrozumienie mojej decyzji – opowiada s. Jadwiga o początkach swego powołania przed ponad 50 laty.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL