• facebook
  • rss
  • Mówić "tak" w każdym kryzysie

    am

    dodane 03.12.2017 11:40

    Indyjski biblista i charyzmatyk o. dr Jose Maniparambil kończy serię katechez w diecezji płockiej.

    W ten weekend o. Jose prowadzi rekolekcje biblijne w ośrodku Studnia w Płocku. Słucha go około 130 osób z diecezji płockiej. W czym tkwi fenomen znanego rekolekcjonisty, doktora nauk biblijnych w Papieskim Instytucie św. Piotra w Bangalore? - Ojciec ma wiedzę, ale ma i rozeznanie, dar wnioskowania. Ja z zachwytem słucham, jak on łączy Stary Testament z Nowym - zauważa Andrzej Głuchowski, koordynator tych rekolekcji.

    O. Maniparambil głosi Słowo Boże z radością, z zaraźliwym uśmiechem i w sposób bardzo obrazowy, pokazując integralność historii zbawienia, odczytywanej z Biblii i naszego tu i teraz. - Gdy anioł Gabriel zwiastuje Maryi, że będzie matką Syna Bożego, gdzie ona żyje? Maryja żyje w Galilei, na terenie, który jest w dużej mierze zhellenizowany, albo żyją tam poganie. Wy też się z tym mierzycie, albo będziecie się mierzyć. Mamy teraz problem migracji. My już się z tym w Indiach zmagamy. Chrześcijan jest u nas ok. 2,5 proc., wiec naszymi sąsiadami są albo hinduiści albo muzułmanie. W takim środowisku żyć naszą wiarą jest bardzo trudno - mówił w Płocku o. Jose.

    Biblista z Indii opowiadał, jak wyznawcy hinduizmu odbierają jedynego Boga chrześcijan. - Gdy my głosimy Ewangelię hinduistom, to oni się nad nami litują. Oni mają tysiące bogów, my jednego, i to jeszcze takiego, który wisi na krzyżu. W ich rozumieniu nie jesteśmy żadnym zagrożeniem. Oni są bogaci w bogów, chrześcijanie biedni… - mówił o. Maniparambil.

    Opowiadał m.in. o niezwykłym kolędowaniu w czasie Bożego Narodzenia. - Przez 3 lata uczyłem w seminarium na terenie, gdzie jedynymi chrześcijanami było tylko 80 seminarzystów i 11 wykładowców, księży. W Święta Bożego Narodzenia odwiedzaliśmy z kolędowaniem hinduskie rodziny, które mieszkały w sąsiedztwie; to byli bardzo ubodzy ludzie. Nie mieli domów, tylko lepianki. Przychodzimy z figurką Dzieciątka Jezus, z koszyczkiem na ofiary i z zespołem muzycznym. Kolędujemy w pierwszym domu. Mąż, żona, dzieci słuchają. Mąż bierze pieniądze, to była duża suma, kładzie je i mówi temu Dzieciątku Jezus tak: "bierz pieniądze i idź, nie przeszkadzaj". Dlaczego? Według ich wierzeń wszyscy bogowie przychodzą, by nam przeszkadzać. Ten człowiek po raz pierwszy w życiu widzi Boga - Dziecię. Wszystkie bożki hinduskie są przerażające. On po raz pierwszy widzi takiego Boga. Nie zna go. Według jego wierzeń, bogowie przychodzą, by nas niepokoić. Więc chce tego Boga przekupić - opowiadał biblista.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół