W katedrze płockiej bp Mirosław Milewski udzielił święceń diakonatu klerykowi Jakubowi Ciesielskiemu z parafii pw. Chrystusa Zbawiciela w Przasnyszu, a Kościół płocki otoczył nowego diakona modlitwą i wsparciem na początku tej drogi.
W sobotę, w wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego, w bazylice katedralnej biskup Mirosław Milewski udzielił święceń diakonatu alumnowi płockiego seminarium. W homilii biskup zwrócił uwagę, że droga powołania nie opiera się na porównywaniu się z innymi, ale na osobistej odpowiedzi na głos Chrystusa. Nawiązując do ewangelicznej rozmowy Jezusa z Piotrem nad Jeziorem Galilejskim, przypomniał, że najważniejsze pozostaje wierne pójście za Panem. – Uczeń dojrzewa wtedy, gdy przestaje oglądać się na innych, a zaczyna żyć wiernością Temu, który go powołał – podkreślił.
Zwracając się do kandydata na diakona, bp Milewski zaznaczył, że fundamentem posługi nie są talenty organizacyjne czy łatwość kontaktu z ludźmi, lecz autentyczna więź z Jezusem. – Nie wystarczy być tylko sprawnym organizatorem czy dobrym ewangelizatorem. Najpierw trzeba być przyjacielem Jezusa – mówił. Na zakończenie homilii biskup skierował do Jakuba Ciesielskiego osobiste słowa zachęty. – Twoje talenty, wrażliwość i gorliwość staną się darem dla wspólnoty Kościoła. Bądź diakonem, który trwa blisko swego Pana. Niech Ten, który rozpoczął w tobie dobre dzieło, sam go dokona – powiedział. Bp Milewski przypomniał również, że powołanie dojrzewa we wspólnocie Kościoła. – Kościół, który dziś włącza cię do grona diakonów, jednocześnie będzie ci towarzyszył – powiedział, dziękując rodzinie, przełożonym seminaryjnym, kapłanom i wspólnotom wspierającym drogę nowego diakona.
Osobno zwrócił się do kapłanów uczestniczących w liturgii. Zachęcał ich do troski o modlitwę, Eucharystię i życie sakramentalne. – Wiele kryzysów nie zaczyna się nagle, ale rodzi się tam, gdzie powoli zaniedbuje się modlitwę. Kościół potrzebuje kapłanów bliskich ludziom, ale jeszcze bardziej potrzebuje kapłanów bliskich Bogu – zauważył biskup.
Nowo wyświęcony diakon Jakub Ciesielski przyznał w rozmowie, że święcenia są dla niego doświadczeniem jeszcze większej bliskości Boga. – To kolejny krok bliżej Pana Boga. Czuję, że jeszcze bardziej mi ufa i posyła mnie, bym niósł Jezusa ludziom – mówił. Wspominając moment modlitwy Litanią do Wszystkich Świętych, podzielił się, że szczególnie prosił o świętość i wstawiennictwo patronów Kościoła. – Modliłem się, by być świętym diakonem, a kiedyś świętym kapłanem – powiedział. Diakon Jakub poprosił także o modlitwę i duchowe wsparcie. – Widzę, jak wiele osób w naszej diecezji żyje Ewangelią i niesie Jezusa innym. To daje nadzieję i utwierdza mnie w przekonaniu, że warto iść tą drogą – podkreślił.