Pani od „leków z Bożej apteki”

Jeśli ktoś w Ciechanowie szukał sklepu zielarskiego, w którym mógłby znaleźć zioła i dobrą radę, to przez długie lata adres był jeden.

Przez ponad 41 lat przy ul. Okrzei znajdował się niepowtarzalny sklep, który wypełniała woń ziół i kwiatów i gdzie kompetentnych porad udzielała pani Helena – zawsze uśmiechnięta i chętna do pomocy. O jej bogatej i trudnej historii życia, która w czasie II wojny światowej zawiodła ją z Wileńszczyzny przez Kazachstan do Ciechanowa, pisaliśmy już na łamach „Gościa Płockiego”. W tych dniach żegna się ona z wielką pasją swego życia i zamyka sklep, do którego przez lata przychodzili ludzie szukający dobrej rady, artykułów zielarskich, a często po prostu życzliwej rozmowy. – Sama nie wiem, kto bardziej potrzebował tego sklepu: czy moi klienci, czy ja, bo bardzo lubię spotykać innych, rozmawiać z nimi, po prostu im pomagać – wyznaje pani Helena.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

ks. Włodzimierz Piętka