Biskup płocki Szymon Stułkowski przewodniczył nabożeństwu Drogi Krzyżowej, która przeszła z katedry do fary ulicami płockiej Starówki.
W czasie Wielkiego Postu oddajemy się praktykom duchowym: śpiewamy Gorzkie Żale, uczestniczymy w nabożeństwach Drogi Krzyżowej, przystępujemy do spowiedzi i w ten sposób otrzymujemy światło, by spojrzeć głębiej w siebie. I oprócz dostrzeżenia, że jesteśmy pięknie przez Boga stworzeni, obdarowani talentami, charyzmatami, odkupieni przez Zbawiciela, dostrzegamy także naszą grzeszność. Rachunek sumienia pomaga w tym, by dziękować Bogu za wszelkie dobro, ale odkryć też naszą niewierność. I każdy nasz grzech jest reakcją na Boga, każdy nasz grzech czyni nas podobnymi do faryzeuszy, którzy postanowili ukamienować Chrystusa za bluźnierstwo. Jeśli wierzę, że Jezus jest Bogiem i od Niego odchodzę, to jakbym odrzucał Jego Bóstwo w sercu i w głowie. Boże, nie zabieraj mi wolności wyboru - modlił się bp Szymon.
- Są to dylematy, które dotyczą każdego z nas, bo każdy z nas popełnia grzechy, ale Bóg nie zostawia nas samych. Idąc z Jezusem Jego drogą krzyżową, chcemy pokutować przede wszystkim za grzechy swoje, ale za grzechy tych, którzy ich nie dostrzegają - podkreślił hierarcha.
- Panie, dziękujemy Ci za to, że także wtedy, gdy odrzucamy Twoje Bóstwo i wybieramy grzech, Ty o nas nie zapominasz, Ty nas nie odtrącasz. Ty kochasz każdego z nas, dziękujemy Ci za to i prosimy: wlewaj w nasze serca moc Twojej miłości, abyśmy wierzyli w Twoje Bóstwo, chodzili Twoimi ścieżkami i byli Twoimi wiernymi uczennicami i uczniami - wzywał bp Szymon.
Na poszczególnych odcinkach pomiędzy stacjami Drogi Krzyżowej krzyż nieśli parafianie staromiejscy, klerycy, siostry zakonne, ojcowie i matki, kobiety i mężczyźni, dzieci i młodzież, a także przedstawiciele ruchów i organizacji działających w diecezji. Bezpieczeństwo uczestnikom procesji zapewniali funkcjonariusze Policji i Straży Miejskiej.
Waleria Gordienko