Aby ucałować ślady stóp Jego

W Wielkim Tygodniu każdy wierzący wybiera się w duchową drogę przez Wieczernik, Ogrójec i Golgotę do pustego grobu. Spróbujmy przejść tę drogę z bł. Antonim Julianem Nowowiejskim.

W tym roku mija 130 lat od pielgrzymki ówczesnego wicerektora i profesora płockiego seminarium do Ziemi Świętej. Późniejszy pasterz Kościoła płockiego i męczennik pozostawił niezwykle ciekawe wspomnienia z tej podróży. Ciekawe m.in. dlatego, że jej realia były odmienne od współczesnych. Lot samolotem nie wchodził jeszcze w rachubę, Królestwo Polskie wciąż stanowiło część carskiej Rosji, a Ziemia Święta była w rękach tureckich. Najpierw więc pielgrzymi (ks. Nowowiejskiemu towarzyszyło trzech innych księży) udali się pociągiem do Odessy nad Morzem Czarnym. Tam, 19 maja 1896 r., po załatwieniu formalności paszportowych, statkiem wyruszyli do Konstantynopola, a dalej na pokładzie brytyjskiej „Thalii” do Smyrny, Pireusu, na Cypr, do Bejrutu w Libanie i wreszcie do Jaffy w Palestynie. To właśnie tam rozpoczęła się ich wzruszająca wędrówka śladami Jezusa. Pierwsze kroki pielgrzymi skierowali, oczywiście, do Jerozolimy, a w niej do miejsc związanych z męką i zmartwychwstaniem Jezusa.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

ks. prof. Henryk Seweryniak