W tym roku mija 130 lat od pielgrzymki ówczesnego wicerektora i profesora płockiego seminarium do Ziemi Świętej. Późniejszy pasterz Kościoła płockiego i męczennik pozostawił niezwykle ciekawe wspomnienia z tej podróży. Ciekawe m.in. dlatego, że jej realia były odmienne od współczesnych. Lot samolotem nie wchodził jeszcze w rachubę, Królestwo Polskie wciąż stanowiło część carskiej Rosji, a Ziemia Święta była w rękach tureckich. Najpierw więc pielgrzymi (ks. Nowowiejskiemu towarzyszyło trzech innych księży) udali się pociągiem do Odessy nad Morzem Czarnym. Tam, 19 maja 1896 r., po załatwieniu formalności paszportowych, statkiem wyruszyli do Konstantynopola, a dalej na pokładzie brytyjskiej „Thalii” do Smyrny, Pireusu, na Cypr, do Bejrutu w Libanie i wreszcie do Jaffy w Palestynie. To właśnie tam rozpoczęła się ich wzruszająca wędrówka śladami Jezusa. Pierwsze kroki pielgrzymi skierowali, oczywiście, do Jerozolimy, a w niej do miejsc związanych z męką i zmartwychwstaniem Jezusa.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








