Mieli szczęście maturzyści z Ciechanowa: zobaczyć Rzym, papieża i modlić się o zdanie egzaminu dojrzałości. Mieli szczęście, bo takie doświadczenie Wiecznego Miasta otwiera oczy i serce.
To był pomysł dwóch nauczycieli - katechety i matematyka z Zespołu Szkół nr 3 im. Stanisława Staszica w Ciechanowie - aby młodzież z najstarszych klas zabrać na wyprawę do Rzymu. - Kolega jest wychowawcą jednej z klas maturalnych, ja uczę ich religii. Wybrało się z nami 14 osób, w tym połowa uczestników to byli uczniowie jego klasy. To był spontaniczny pomysł. Sam byłem w czasie Roku Jubileuszowego 2025 w Rzymie, chciałem teraz to powtórzyć z młodzieżą. Chciałem zaproponować, aby najstarsi i chyba najbardziej dojrzali uczniowie przeżyli "lekcję Rzymu". Mam nadzieję, że doświadczenie wiary i piękna pomogą im podjąć ważne życiowe decyzje - mówi Piotr Świercz, katecheta i pomysłodawca rzymskiego wyjazdu.
- Od początku zakładałem, że najważniejszym punktem wyjazdu będzie spotkanie z papieżem. Mieliśmy szczęście, że widzieliśmy Leona XIV, gdy blisko nas przejeżdżał. Wzruszający był moment, gdy oficjalnie powitano naszą grupę przed audiencją. To było dla nich wielkie zaskoczenie i docenienie ich obecności wśród tysięcy pielgrzymów z całego świata - opowiada P. Świercz.
- To była niezwykła przygoda. Pojechała młodzież, która uczęszcza na katechezę szkolną, choć ich stosunek do Kościoła jest często luźny. Nie zapomnę Mszy św. w ostatnim dniu naszego pobytu w Rzymie, ich skupienia i modlitwy o zdanie matury - wspomina katecheta z Ciechanowa.
Więcej w najnowszym wydaniu papierowym "Gościa Płockiego" (nr 12 na 22 marca).
wp