W drugim dniu tygodnia ekumenicznego chrześcijanie różnych wyznań spotkali się w mariawickiej Świątyni Miłosierdzia i Miłości.
- W Tygodniu Modlitw o Jedność Chrześcijan szczególnie uświadamiamy sobie to, że w każdej wspólnocie, na całym świecie, ludzie w modlitwie wznoszą ręce do tego samego Boga, który nas pociąga i prowadzi ku sobie, że wszyscy jesteśmy Jego dziećmi. On pragnie, abyśmy Jego i siebie nawzajem szanowali, miłowali i w ten sposób dawali świadectwo, stanowiąc jedno, abyśmy szli ku Niemu, który jest wszechwładny na niebie i na ziemi – powiedział w czasie liturgii biskup naczelny Kościoła Starokatolickiego Mariawitów bp Maria Jan Opala. Przewodniczył on Mszy św. o jedność chrześcijan.
W czasie liturgii kazanie wygłosił ks. Włodzimierz Piętka, referent ds. ekumenizmu w diecezji płockiej. Odwołując się do czytań biblijnych wskazał na znaki Boże mobilizujące chrześcijan do dążenia ku jedności. - Chodzi o to, abyśmy wreszcie w zobowiązujący sposób przeżywali nasze człowieczeństwo i chrześcijaństwo. Utkwiły mi w pamięci słowa ambasadora Izraela w Polsce Yaakova Finkelsteina, który w czasie niedawnych obchodów Dnia Judaizmu w Płocku powiedział, "że dzisiaj ludziom trzeba ukazywać dobre rzeczy, które czynimy. Dialog między nami trzeba ukazywać, bo ta „widoczność jest bardzo ważna, ponieważ zło w mediach i mediach społecznościowych jest bardzo wyraźnie widoczne". Warto te słowa odnieść do naszych ekumenicznych spotkań - zaznaczył kaznodzieja.
Odnosząc się do przypowieści o miłosiernym Samarytaninie (Łk 10,30-36), mówił: - Pewnie dla tego człowieka pobitego przez zbójców, o którym mówi Jezus w dzisiejszej Ewangelii, było zaskoczeniem, że jedynym, który mu pomógł był… Samarytanin. A może i nas ratuje, może dźwiga mnie i ciebie modlitwa i cierpienie, którą zanosi do Boga w mojej intencji jakiś nieznany mi pobożny mariawita, prawosławny, katolik? Dopiero po drugiej stronie życia dowiemy się, kto był naszym prawdziwym Samarytaninem - powiedział ks. Piętka.
Kaznodzieja zwrócił uwagę na przypadającą w tym roku 800. rocznicę śmierci św. Franciszka z Asyżu. - Wciąż szukamy ścieżek naszego zbliżenia i ekumenicznego dialogu, jakbyśmy na nowo odśnieżali zasypane śniegiem ścieżki do naszych domów i kościołów, albo wręcz wykuwali je w twardym lodzie. Niech nas zainspiruje szczególna franciszkańska rocznica, która obchodzimy w tym roku; mija bowiem 800 lat od śmierci św. Franciszka z Asyżu. A wspólnota mariawicka od swych początków czerpie mocno i wyraźnie z duchowości franciszkańskiej - mówił.
Zwrócił również uwagę na podpisaną w listopadzie ubiegłego roku odnowioną Kartę Ekumeniczną, w której m.in. zwraca się uwagę, że chrześcijan różnych wyznań łączy wspólna przeszłość, nawet jeśli jest ona trudna. - Jest to czasami trudna pamięć, ale nad nią trzeba wznieć Ewangelię, aby kamień trudnej przeszłości nie udusił nas. Niech nie zabraknie w nas człowieczeństwa i zobowiązującego przeżywania naszej wiary, aby przepracować nawet to, co trudne, i naprawdę razem zbliżać się do jedności - powiedział duchowny katolicki.
Waleria Gordienko