Dwie gitary, skrzypce, perkusja i tamburyno. Niewielki skład, a jednak wystarczający, by w murach katedry zabrzmiała wspólna modlitwa i radość płynąca z Bożego Narodzenia. Kolędowanie młodych pokazało, że czasami z najprostszych rzeczy można wykrzesać najwięcej dobra.
Po raz pierwszy, w niedzielny wieczór 18 stycznia, w bazylice katedralnej w Płocku odbyło się muzyczne spotkanie "Hej kolęda, kolęda – Młodzi dla Nieba". Do wspólnego kolędowania zaproszone zostały młodzieżowe grupy i wspólnoty z diecezji. Pomysł zrodził się w sercu Wiktorii Żołek z Laboratorium Wiary już rok wcześniej. – Wtedy się nie udało, ale ta myśl wróciła. Pomyślałam, że trzeba to po prostu zrobić. Zaczęliśmy pytać ludzi, zbierać młodych z różnych wspólnot. Wsparł nas diecezjalny duszpasterz młodzieży ks. Tomasz Dec – opowiedziała organizatorka. Jak podkreślała, chodziło nie tylko o śpiew, ale o budowanie relacji. – Wspólnoty czasem żyją obok siebie, czasem konkurują, a przecież gramy do jednej bramki. Razem możemy więcej. Chcemy pokazać, że młodzi są w Kościele i działają. A może kogoś zachęcimy przez to do formacji? – dodała.
Kolędowanie miało dynamiczny i różnorodny charakter. Przy dźwiękach gitar, skrzypiec, tamburyna i perkusji młodzi wykonywali kolędy i pastorałki – od energicznych aranżacji, przez momenty skupienia i refleksji, aż po finał w góralskiej nucie. – Kolędy kojarzą się z czymś ciepłym i bliskim. Czas Bożego Narodzenia jednoczy, to czas miłości i pokoju, kiedy możemy po prostu pobyć razem – podkreślała Wiktoria.
W kolędniczym spotkaniu uczestniczył bp Mirosław Milewski. – W polskiej tradycji kolędy śpiewamy aż do święta Ofiarowania Pańskiego. Jednym z najpiękniejszych momentów, gdy prawda Bożego Narodzenia pulsuje w naszych sercach, jest właśnie wspólny śpiew kolęd – powiedział biskup. Nawiązując do idei spotkania, zaznaczył, że kolędowanie młodzieży jest czasem modlitwy i radości, który umacnia więzi oraz pozwala doświadczyć obecności Boga pośród wspólnoty.