Z kolędowaniem w kościołach Przasnysza i okolic wystąpił Chór Powiatu Przasnyskiego.
Zaczęło się w czasie Adwentu, podczas jarmarku świątecznego w Krasnem, gdzie chór zaprezentował kilka kolęd. Jeszcze tego samego popołudnia chórzyści zaśpiewali także dla dzieci z Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej "Nasze Dzieci” w Czernicach Borowych. W okres świąteczny chór wkroczył udziałem w pasterce w przasnyskiej farze. W trzy kolejne poświąteczne niedziele można ich było usłyszeć także w innych przasnyskich kościoła, gdzie dali koncerty. Pierwszy z nich miał miejsce w kościele mniszek klarysek kapucynek, kolejny w świątyni parafii Chrystusa Zbawiciela. W obu miejscach chór wystąpił z podobnym repertuarem, spotykając się z wielkim uznaniem licznie przybyłej publiczności, która usłyszała takie kolędy i pastorałki jak bardzo znane "Gdy się Chrystus rodzi" czy "Cicha noc" oraz rzadziej spotykane "Gore gwiazda Jezusowi", "My też pastuszkowie", "Hola, hola, pasterze z pola". Prawdziwą perłę w ich repertuarze stanowi łaciński utwór "Gaudete Christus est natus". Podczas koncertu w parafii Chrystusa Zbawiciela chórowi towarzyszyły dwie skrzypaczki z przasnyskiej szkoły muzycznej. Przepiękne brzmienie sprawiło, że nie obyło się bez gromkich owacji i bisów. W Niedzielę Chrztu Pańskiego Chór Powiatu Przasnyskiego uczestniczył koncercie "Śpiewajmy kolędy, ocalmy pastorałki" w przasnyskiej farze, gdzie wystąpiły również zespoły "Kurpanika" i "Kalina" z Jednorożca, "Krasne" oraz Miejski Chór Męski z Przasnysza.
Uczestnicy koncertów są pod wielkim wrażeniem pięknego śpiewu chórzystów, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że zespół istnieje bardzo krótko, od listopada 2023 r. Stało się to możliwe głównie dzięki zaangażowaniu i pracy prowadzącej chór Karoliny Walczak, studentki edukacji artystycznej w zakresie sztuki muzycznej i organistki w przasnyskiej farze. To właśnie ona była inicjatorką jego utworzenia. Jak przyznaje było to możliwe także dzięki wsparciu Rafała Witkowskiego, obecnie dyrektora przasnyskiej szkoły muzycznej, który bardzo pomógł w pierwszych działaniach i poprowadził zespół w początkowym okresie jego działalności. Obecnie do chóru należy około 30 osób, od uczniów szkół średnich do emerytów. - Nie brakuje także rodzinnych duetów. Zdarza się, że przychodzą razem m. in. tata z córką lub babcia z wnuczką, co nadaje zespołowi wyjątkowo rodzinny charakter. Do chóru przyciąga ich przede wszystkim chęć wspólnego śpiewania i rozwijania pasji muzycznej. Dla wielu jest to sposób na oderwanie się od codziennych spraw, poznanie nowych osób i zrobienie czegoś razem, niezależnie od wieku czy doświadczenia muzycznego – wyjaśnia pani Karolina. Potwierdza to jedna z chórzystek. - Zachwycił mnie przepiękny śpiew chóru podczas koncertu pieśni patriotycznych 11 listopada. Bardzo lubię śpiewać, więc mimo absorbującej pracy zawodowej i obowiązków rodzinnych zdecydowałam się dołączyć do zespołu, w którym szybko bardzo dobrze się poczułam – dzieli się pani Elżbieta.
Jak udało się osiągnąć wspaniałe brzmienie i harmonię, na które zwraca uwagę wielu słuchaczy? I to w dodatku w tak krótkim czasie. - Harmonia pojawiła się szybko dzięki wspólnej pracy, systematycznym próbom i zaangażowaniu chórzystów. Od początku panowała też dobra, życzliwa atmosfera, która bardzo pomogła w budowaniu zespołu – wyjaśnia dyrygentka. Dla niej samej praca z chórem to radość i przyjemność. - Czuję ogromną satysfakcję widząc jak zespół podnosi swoje umiejętności i tworzy razem coś wartościowego. Dla mnie to także ważne doświadczenie i okazja do rozwoju – zwierza się organistka.
Wojciech Ostrowski