Już po raz 12. ulicami miasta nad Węgierką przeszły promieniście barwne korowody Orszaku Trzech Króli.
Tak jak w ubiegłych latach, po południowych Mszach św. z trzech świątyń parafialnych wyruszyły orszaki: z parafii św. Wojciecha czerwony - europejski orszak króla Kacpra, z parafii św. Stanisława Kostki niebieski - afrykański króla Baltazara, i z parafii Chrystusa Zbawiciela zielony - azjatycki króla Melchiora. Gwiazdę, która prowadziła ten ostatni orszak, niósł burmistrz Łukasz Chrostowski. Jako asysta króla Melchiora wystąpili strażacy. Szukający nowonarodzonego króla żydowskiego trzej monarchowie dotarli kolejno na dwór króla Heroda w Jerozolimie, który odnaleźli pod ratuszem na przasnyskim rynku. Stamtąd udali się do Betlejem, które zainscenizowano w sali gimnastycznej Liceum Ogólnokształcącego im. KEN. Tam pod przewodnictwem trzech księży proboszczów, wspólnie odmówiono modlitwę Anioł Pański. Duchowni odczytali też fragment Ewangelii o Bożym Narodzeniu. Po przygotowanych i zagranych przez dzieci i młodzież jasełkach trzej królowie złożyli hołd Świętej Rodzinie. Podczas spektaklu licznie przybyli wierni uczestniczyli we wspólnym śpiewaniu kolęd, które poprowadziła schola dziecięca. Następnie, zgodnie z kilkuletnią tradycją, Zespół Tańców Historycznych zaprosił wszystkich chętnych do wspólnego zatańczenia poloneza, który wykonano do muzyki kolędy "Bóg się rodzi". Na zakończenie uczestnicy jasełek mogli pokrzepić się gorącą grochówką, przygotowaną przez żołnierzy z przasnyskiej jednostki wojskowej.
Przasnyski Orszak Trzech Króli poprzedziły koncerty kolęd zespołu Hora Incerta w kościele farnym oraz Chóru Powiatu Przasnyskiego w parafii Chrystusa Zbawiciela, które odbyły się w niedzielę 4 stycznia.
Wojciech Ostrowski