Neapol w Dobrzyniu

Przy ołtarzu dobrzyńskiego kościoła stanęła neapolitańska szopka, chyba jedyna w diecezji. - Chciałem w ten sposób pokazać bliskość między tajemnicą wcielenia a naszą codzienną rzeczywistością - mówi tamtejszy proboszcz.

Wszystko się zgadza, bo czczony w Dobrzyniu n. Wisłą włoski lekarz św. Józef Moscati, żył w Neapolu. Teraz pojawił się kolejny kulturowy element z tamtego regionu - słynna szopka. - Otrzymaliśmy ją w darze. Jest ruchoma szopka, została do nas sprowadzona z Neapolu. W całości wykonana jest ręcznie. Jej scenografia zawiera prawdziwą podświetlaną rzekę - symbol upływającego czasu, 34 pasterzy, postaci rolników, kobiet z kolbami kukurydzy w uszytych na miarę ubraniach oraz 19 zwierząt. Wszystko zostało wykonane z terakoty. Zachwyt budzą ruchome postaci: winiarza, serowara i rolnika w kapeluszu, ale również wszystkie inne elementy, ukazujące piękno miasteczka i niezwykłość chwili - opowiada ks. proboszcz Artur Janicki.

Realizacja tej kompozycji w miniaturze wymagała ponad 30 dni pracy. Nie tylko precyzja wykonania budzi zachwyt, ale przede wszystkim jej piękne przesłanie. - Chciałem pokazać bliskość Bożego Narodzenia naszej codzienności. Chciałbym ją ubogacać każdego roku, ale już o elementy nasze, dobrzyńskie: stroje ludowe, charakterystyczną architekturę. Mam nadzieję, że co roku będzie ona coraz większa. Jezus przychodzi w naszej codzienności, nie zakłóca jej, nie absorbuje sobą. Każdy kontynuuje swoją pracę, wykonuje zadania. Życie się toczy, a Jezus jest tuż obok, na wyciągnięcie ręki, w sąsiednim domu, pomieszczeniu, obok człowieka - wyjaśnia dobrzyński duszpasterz.

- Zapraszamy do świątyni w Dobrzyniu nad Wisłą, by podziwiać szopkę pełną tajemnicy i różnorodności, by przeżyć ponownie cudowne narodziny Jezusa, które na zawsze zmieniły bieg historii i połączyły niebo z ziemią - dodaje ks. proboszcz Janicki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Redakcja "Gościa Płockiego"