Nowy numer 39/2022 Archiwum

Jak mała parafia

Ta świątynia została wzniesiona dzięki wielkiemu zaangażowaniu lokalnej społeczności, która również dziś nie szczędzi wysiłków na rzecz tego świętego miejsca.

Kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej we wsi Leszno jest świątynią filialną przasnyskiej parafii pw. św. Stanisława Kostki. Odwiedzając go, można jednak odnieść wrażenie, że to kościół parafialny.

I właśnie taką funkcję poniekąd spełnia. Tak zresztą było od samego początku, czyli od czasu, kiedy mieszkańcy Leszna połączyli siły, aby zbudować tutaj dom Boży. Życzenie takie wyraził biskup płocki Bogdan Sikorski jeszcze w czasach, kiedy Przasnysz był jedną parafią. Realizacji niełatwego przedsięwzięcia podjął się o. Bogdan Kołakowski, pasjonista, pierwszy proboszcz erygowanej w 1982 r. parafii pw. św. Stanisława Kostki, co spotkało się z bardzo życzliwym odzewem ze strony mieszkańców Leszna. Od początku zaangażowali się oni w budowę kościoła, który powstawał latach 1984–1990 według projektu przasnyskiego architekta Andrzeja Chodkowskiego. Połowę placu pod budowę ofiarował Mieczysław Cieślewski, reszta została dokupiona po pewnym czasie. Mieszkańcy ofiarnie wspierali to przedsięwzięcie finansowo i pomagali w pracach budowlanych. Choć były to jeszcze czasy PRL-u, budowa świątyni nie wiązała się z większymi trudnościami ze strony władz komunistycznych. We wspomnieniach z tamtych czasów żywa jest postać o. Bogdana Kołakowskiego, który umiejętnie potrafił zachęcić każdego do włączenia się do pracy. Co niedziela po Mszy św. spotykał się z mieszkańcami, aby omówić, co zostało zrobione w minionym tygodniu, i zaplanować kolejne działania. Kiedy postępowały prace budowlane, ojcowie pasjoniści zaczęli odprawiać Msze św. przy krzyżu na placu kościelnym. Później Eucharystie sprawowano w piwnicy i sali katechetycznej wznoszonej świątyni. W 1986 r. odbyły się tam pierwsze chrzty. – Jako druga została ochrzczona moja córka Katarzyna – wspomina Dariusz Jankowski. Po trzech latach zakończono budowę w stanie surowym. – W Wielki Piątek zalaliśmy beton na podłodze w prezbiterium, a w Wielką Sobotę było już odprawione pierwsze nabożeństwo w kościele – wspomina jeden z mieszkańców. O ofiarności na rzecz kościoła dobitnie świadczy inny przykład. Miejscowy wykonawca stanowczo odmawiał przyjęcia wynagrodzenia za boazerię sufitową. Ostatecznie należne mu pieniądze przeznaczył na zakup monstrancji. Ofiarność i pomoc na rzecz nowego kościoła przybrały z czasem charakter swoistej rywalizacji: kto ofiaruje więcej, kto więcej pomoże. 22 kwietnia 1990 r. odbyło się poświęcenie kościoła, którego dokonał biskup Andrzej Suski. Nie znaczy to jednak, że prace w świątyni i wokół niej dobiegły końca. – Za to wszystko, za tę ofiarność trzeba dziękować Panu Bogu – podsumowuje o. Wiesław. Dodaje, że dobrym duchem, który nad tym wszystkim czuwa, jest Dariusz Jankowski, przewodniczący rady gminy Przasnysz i komendant OSP w Lesznie. Pan Dariusz uściśla, że na wymienione prace w ciągu ostatnich kilku lat wydatkowano ponad 70 tys. zł zebranych przez radę kościelną. Dodaje, że ofiary na świątynię pochodzą od prawie wszystkich mieszkańców, którzy bez sprzeciwu, z dużym zrozumieniem podchodzili do kolejnych inwestycji. Obowiązki organisty pełni, co ciekawe, Piotr Zalewski, kapelmistrz orkiestry dętej OSP w Przasnyszu. Szczególnymi wydarzeniami, które co roku łączą wiernych nie tylko z Leszna, są odpust w niedzielę po uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej oraz Msza św. dla strażaków na początku maja. Jednak przy tym kościele dzieje się znacznie więcej: w 2015 r. powstało drugie w diecezji po płockim Pole Nadziei w ramach akcji Caritas, której celem jest pozyskiwanie pieniędzy na hospicja. Rok później na ulicach miejscowości odprawiono Drogę Krzyżową, ubogaconą elementami misterium pasyjnego, a w 2017 r. od tej świątyni rozpoczął się 3. Rajd Pieszy Szlakami Lutowej Bitwy Przasnyskiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy