Nowy numer 39/2022 Archiwum

Bp Libera: Są korzenie i wzory, które przemieniają

Biskup Piotr Libera przewodniczył uroczystościom odpustowym w Mławie i Pomiechowie.

Parafia św. Jana Kantego w Mławie świętuje w tym roku 110. rocznicę powstania. Jak jednak przypomniał biskup Piotr Libera w czasie sumy odpustowej, pierwszym tytułem tej wspólnoty była tajemnica Przemienienia Pańskiego.

- Tu niegdyś była granica, tu przebiegał i wciąż jest, ważny szlak kolejowy. I to wokół niego powstała Wasza dzielnica… A może wtedy Przemienienie Pańskie było najbliższą z duchowych tajemnic dla waszych praojców, bo wskazywało m.in. na potrzebę modlitwy i czuwania oraz na wielką nadzieję, że na tamtych granicach też się dokona jakieś przemienienie, że wojna zostanie oddalona, że światłość Boża zabłyśnie, że coś z Taboru powtórzy się w Mławie - mówił biskup.

Zwrócił uwagę, że Przemienienie Jezusa nadało sens Jego męce i krzyżowi w oczach uczniów. Podobnie dzieje się w życiu każdego człowieka, a zwłaszcza chrześcijanina: - Dla nas jest to mocne potwierdzenie, że życie duchowe ma sens: modlitwa i ofiarowane cierpienie, porażki i trudności przeżywane z intencją ofiarowania ich Bogu… to wszystko ma sens!! A jak w historii waszej parafii: nie wszystko dokonało się za życia jednego pokolenia, tak i my nie pretendujmy do tego, aby wszystko zrozumieć i zobaczyć w krótkiej perspektywie, i by odnieść sukces. Trzeba nieraz poczekać i powspinać się na swój Tabor. Trzeba się wpierw namęczyć, a może i znużyć, żeby potem zobaczyć nagrodę - stwierdził biskup Libera. I dodał:

Dziś świat szczególnie potrzebuje doświadczenia Taboru, czyli takiego "kawałka nieba" na tym "łez padole". Świat XXI wieku mimo rozpadu wartości, skandalów i krwawych wojen, pomimo obojętności i odchodzenia od wiary, potrzebuje przeżycia Taboru, który podda sercu człowieka rację, dla której wciąż warto dobrze żyć. Warto wierzyć i być blisko Boga i drugiego człowieka. Zrozumiał to Piotr Apostoł, który wtedy, na Taborze, powiedział do Jezusa: "Panie, dobrze, że tu jesteśmy! Dobrze nam tu być!". Tak! Człowiekowi dobrze jest być z Bogiem. Dobrze jest, gdy wiary się nie ośmiesza, nie redukuje, nie odrzuca i gdy żyje się nadzieją nawrócenia i przemienienia. Dobrze jest, gdy pozostaje się wiernym Bożym przykazaniom, nawet jeśli trzeba stać się znakiem sprzeciwu - wbrew temu, co lansuje, narzuca współczesna kultura.

Z długą historią parafii Pomiechowo wiąże się kult św. Anny, do tego stopnia - że znalazła się także w herbie gminy. Nawiązał do nich w czasie uroczystości odpustowych 7 sierpnia biskup senior, zwracając się do świętej patronki w słowach modlitwy:

Ty, św. Anno, nasza patronko, wspomagaj nas w dziele przedłużania wspaniałej tradycji mazowieckich domów - tradycję wychowania młodzieży do: miłości, szlachetności, odpowiedzialności, patriotyzmu, codziennej modlitwy i cotygodniowej Mszy św.; do solidarności ze słabszymi, karności i szacunku dla dzieła stworzenia; do zmagania się z pokusami i nałogami.

W homilii mówił o potrzebie wzorców osobowych i trwałych wartości w wychowaniu młodego pokolenia. - Dzisiaj wszyscy, szczególnie księża, katechetki i katecheci, widzimy, jak mocno wśród rodziców rozpowszechnia się pogląd, że nie muszą oni uczyć swych dzieci wiary, że nie jest ich obowiązkiem wdrażanie w ducha chrześcijańskiego, w modlitwę, medytację, rachunek sumienia. "Jak dorośnie, samo wybierze" – mawiają. Czasem wynika to z lenistwa, czasem ze świadomości własnych braków, a czasem z pewnej przyjętej życiowej filozofii. Nie wierzcie – Siostry i Bracia - w taką filozofię! Człowiek bowiem wzrasta w wartościach, nadaje kształt swojemu życiu – Boży kształt - tylko otrzymując je w procesie wychowania do wartości. Człowiek, szczególnie młody, wzrasta w wartościach, widząc, że wiara i miłość są ważne dla jego rodziców, dziadków i nauczycieli. Życie, młode życie rzadko samo z siebie zwraca się do wartości, do wiary. Wierzcie mi, dzieje się odwrotnie – to wiara wychowuje do życia. Jest to szczególnie ważne w życiu młodej kobiety. Współczesna pedagogika uczy nas, jak kluczową sprawą jest to, by kobiety słuchały siebie nawzajem, wspierały się nawzajem, wzmacniały się. Ktoś powiedział - kobieta, aby dorosnąć, potrzebuje pięknego kobiecego wzorca. Narzekamy dzisiaj słusznie na brak ojców. Nie zapominajmy jednak tego zdania: kobieta, aby rozwinąć własne zdolności i mocne strony, aby zyskać siłę w swoich więziach i inności potrzebuje szczególnie wzorców, wsparcia, akceptacji innych, ważnych w jej życiu kobiet - mówił biskup w Pomiechowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy