Nowy numer 26/2022 Archiwum

Wzrusza i intryguje

W Spichlerzu, który jest działem etnograficznym Muzeum Mazowieckiego, do 25 września można oglądać wystawę czasową „Nikifor. Malarz nad malarzami”.

Większa część z prezentowanej kolekcji około 70 prac Epifaniusza Drowniaka – bo takie było prawdziwe imię i nazwisko jednego z najsłynniejszych artystów nieprofesjonalnych – pochodzi ze zbiorów Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie. Pejzaże, stacje kolejowe, architektura miejska, w szczególności krajobraz Krynicy, cerkwie, wille, ale też postaci świętych zapełniają ściśle powierzchnię papierowych, skromnych kartonów, czasem podniszczonych już w momencie pracy nad rysunkiem.

Nikifor bowiem, zanim zainteresował się nim na poważnie świat sztuki, schorowany, ledwo komunikujący się z otoczeniem, żył niemal na granicy ubóstwa, a prace tworzył na kartonach, rozmaitych opakowaniach po żywności, tylko czasem na ofiarowanym przez kogoś papierze.

Na wystawie w Płocku dzieła malarza z Krynicy dobrze odnajdują się w zabytkowej, nieco surowej przestrzeni dawnego spichlerza, z wyeksponowanymi drewnianymi belkami. Oglądając „nikifory”, warto przyjrzeć się z bliska mocnej, gęstej, dynamicznej kresce, oddającej kontury przedstawionych obiektów, ludzi i krajobrazów, oraz przejrzystym kolorom akwareli. To malarstwo, które wyrosło nie z profesjonalnych studiów nad sztuką, ale z wewnętrznej potrzeby i intuicji człowieka, który ledwo umiał się podpisać, wzrusza i intryguje.

Na wystawie można zobaczyć także jeden z listów proszalnych, zwykle napisanych dla Nikifora przez jakąś osobę, w którym malarz prosi o konkretne wsparcie. Przykuwa także oko duże zdjęcie Epifaniusza Drowniaka z charakterystycznym zagadkowym uśmiechem. Portret opatrzono fragmentem wiersza Zbigniewa Herberta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama