Nowy numer 26/2022 Archiwum

Perełki Nocy Muzeów

Jednorazowy pokaz rękopisu związanego z Juliuszem Słowackim, „Balladyna” w plenerze, walki rycerskie czy warsztat ikonopisarza − to atrakcje, które czekały na odwiedzających placówki w Ciechanowie i Opinogórze.

W tym roku po blisko dwuletniej przerwie powróciła nie tylko Noc Muzeów.Placówki kulturalne powróciły także do przygotowywania stałej oferty dla swoich odbiorców. Zwiedzających nie brakuje. − Mamy wrażenie, że jest jeszcze lepiej niż przed pandemią. Oferty, które opracowujemy chociażby dla szkół, wyprzedają się błyskawicznie. Mamy bardzo dużo pracy, więcej niż dwa lata temu. Jest intensywnie, ale cieszymy się, że kompleks w Opinogórze na nowo tętni życiem – opowiada Aldona Łyszkowska, kustosz Muzeum Romantyzmu w Opinogórze.

14 maja w Opinogórze, tak jak w większości muzealnych obiektów, można było spędzić czas do późnych godzin nocnych. Oprócz warsztatów i zwiedzania ekspozycji stałych czy krypt Krasińskich muzeum przygotowało prawdziwą gratkę dla miłośników Juliusza Słowackiego oraz jego twórczości. W połączeniu z obchodami trwającego Roku Romantyzmu oraz w nawiązaniu do historii rodu Krasińskich zorganizowano dwa bardzo ważne wydarzenia. Pierwszym był pokaz rękopisu wspomnień Zenona Brzozowskiego z podróży na Wschód z Juliuszem Słowackim, spisanych przez jego syna Karola. Towarzyszyła mu dyskusja o historii przyjaźni wieszcza z Zenonem Brzozowskim. Wydarzenia zorganizowano w ramach projektu „Dwustulecie polskiego romantyzmu” z programu Edukacja kulturalna MKiDN, a udział w dyskusji wzięli Maciej Belina Brzozowski − spadkobierca wspomnianego rękopisu, prof. Marek Troszyński i prof. Bartosz Korzeniewski, związani z Ośrodkiem Badań nad Pamięcią Zbiorową i Studiów Muzealnych. − Te wspomnienia z podróży przebytej razem, która zaowocowała pięknymi utworami, to bezpośrednie świadectwo epoki. To także cenne źródło informacji o samym Słowackim i jego twórczości – mówiła Aldona Łyszkowska.

Rękopis prezentowany był w gablocie i była to jedyna okazja, aby go zobaczyć, ponieważ na co dzień nie jest udostępniany. Znajduje się bowiem w zbiorach prywatnych, a do opinogórskiego muzeum przyjechał tylko na ten jeden wieczór. Bezpośrednio po prelekcji artyści Teatru Dramatycznego z Płocka zaprezentowali „Balladynę”, jeden z najpopularniejszych dramatów Słowackiego. − Dużo Słowackiego podczas tegorocznej Nocy Muzeów, ale właśnie to dzieło autor dedykował w 1839 roku przyjacielowi, „kochanemu poecie ruin, autorowi »Irydiona«” Zygmuntowi Krasińskiemu – tłumaczyła A. Łyszkowska. Podobnie w Muzeum Szlachty Mazowieckiej we wszystkich obiektach − zarówno w Ciechanowie, jak i Gołotczyźnie, nie narzekano na brak odwiedzających. Największym powodzeniem cieszyły się pokazy: dżygitówki wschodniej, walk rycerskich i uzbrojenia oraz pokaz „Koń i ogień − dwa żywioły”, organizowane na Zamku Książąt Mazowieckich.

− Zamek pobił rekord. Odwiedziło go ponad tysiąc osób. Kolejki ustawiały się, aby wejść na baszty, po których oprowadzała grupa rekonstrukcyjna Chorągwi Rycerstwa Ziemi Ciechanowskiej, żeby zobaczyć pokazy konne. Warsztaty pisania ikon również bardzo się uczestnikom podobały. Widać, że po pandemii ludzie są spragnieni uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych i nas, muzealników, bardzo to cieszy. To dobra prognoza na ten sezon – opowiadała Nina Matczak, adiunkt Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama