Nowy numer 26/2022 Archiwum

Z Ewangelią na łodzi i rowerze

Różaniec na wodzie, majowe na dwóch kółkach… dlaczego nie? Niektórzy księża sięgają po nowe sposoby, aby ożywić dawne formy duszpasterstwa.

To swoiste „duszpasterstwo plus”, czyli próba połączenia dwóch aktywności, na pozór od siebie odległych, to próba łączenia rekreacji z elementem duchowym – wyjaśnia salezjanin ks. Łukasz Mastalerz, proboszcz parafii w Czerwińsku n. Wisłą.

– Sama lokalizacja maryjnego sanktuarium narzuca nam taki styl duszpasterstwa. Wisła jest nieodłączną częścią naszego miasta. Ludzie tu żyją nad rzeką, a dodatkowo – wypoczynek nad wodą był zawsze w modzie, towarzyszą mu różne wodne pasje. Spróbowaliśmy „złowić” tych ludzi i wyszliśmy z kilkoma propozycjami: odnowiliśmy Bractwo św. Barbary, organizujemy pielgrzymki na łodziach czy Różaniec wiślany. Najbliższy, połączony z poświęceniem łodzi na początek sezonu, odbędzie się już 15 maja o 14.00. Chcieliśmy połączyć w ten sposób odpoczynek na wodzie z integracją i modlitwą – opowiada ks. Łukasz.

Na początku maja pięć łodzi popłynęło z Czerwińska do Modlina. – Wykorzystaliśmy jeszcze okazję, że woda była stosunkowo wysoka na rzece, co pozwoliło nam dotrzeć do wszystkich miejsc przez nas zaplanowanych: zatrzymaliśmy się w Smoszewie, aby w kościele odśpiewać Godzinki, popłynęliśmy do Modlina Twierdzy, aby tam, w kaplicy powstańców styczniowych, odprawić Mszę św. z księdzem proboszczem Januszem Nawrockim, odwiedziliśmy także kościół w Pomiechowie i dopłynęliśmy do tamy na Zalewie Zegrzyńskim. Nasza wyprawa wiodła więc w górę Wisły, Narwi i Wkry. Była świetnym połączeniem wypoczynku z modlitwą i poznaniem ciekawej historii – mówi salezjanin.

Dla bezpieczeństwa i jasnych kryteriów organizacyjnych takich wydarzeń ks. Łukasz opracował regulamin pielgrzymek Bractwa Wodniaków św. Barbary. Zostało w nim zapisane m.in., że ich wyprawy są wydarzeniem religijnym o charakterze pokutnym. To swoiste pielgrzymkowe BHP, które powinien uszanować każdy uczestnik wyprawy.

Do organizacji takich przedsięwzięć potrzebni są doświadczeni ludzie. Wytrawnym sternikiem czerwińskich wypraw jest Janusz Zajączkowski, który bardzo dobrze zna rzekę i całe życie spędził na wodzie. – A przecież rzeka ciągle coś ze sobą niesie, jej nieuregulowane koryto i dno kryją w sobie wiele pułapek. Na takiej wyprawie trzeba więc być uważnym, aby nie natknąć się na przeszkody – dodaje ks. Łukasz.

W tym roku dodatkową atrakcją będzie procesja Bożego Ciała na Wiśle 16 czerwca. Zorganizują ją cztery parafie: Smoszewo, Secymin, Chociszewo i Czerwińsk. – Najświętszy Sakrament popłynie łodzią, na której będzie biskup Mirosław Milewski. Trasa będzie wiodła do czterech ołtarzy przygotowanych nad wodą przez te parafie. Tam będziemy odczytywać kolejne Ewangelie, a w drodze – już na wodzie – będziemy adorować Najświętszy Sakrament z łodzi. Przeżyjemy coś z doświadczenia apostołów, którzy patrzyli na Pana i słuchali Go także w łodzi – zapowiada ks. Mastalerz.

– Już się nie mogą doczekać mieszkańcy mojej parafii, kiedy rowerami wyruszą na majowe – mówił na początku miesiąca ks. proboszcz Maciej Jastrzębski ze Strzyg k. Rypina. – Z taką propozycją wyszedłem do ludzi w poprzedniej parafii Dulsk. Pomysł się przyjął i spodobał. Podobnie jest w Strzygach. Wyruszamy więc kolejno do poszczególnych wiosek, aby tam na miejscu modlić się z mieszkańcami przy figurach i krzyżach. Jest to również dobra okazja do integracji mieszkańców nie tylko w kościele parafialnym, ale poznawanie ich w miejscu zamieszkania. Takie wyprawy na majowe gromadzą do 40 osób na rowerach – opowiada proboszcz.

W czasie niedawnych Płockich Dni Pastoralnych ks. prof. Andrzej Draguła zachęcał do ożywiania dawnych nabożeństw i form pobożności przez łączenie ich z nowymi aktywnościami i sposobami wypoczynku. Nie od dziś udaje się to także w naszej diecezji, a co ważne – przyciąga do modlitwy i Kościoła także młodych ludzi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama