Nowy numer 25/2022 Archiwum

Siła tego spotkania

Celebrowana w Kościele Niedziela Słowa Bożego przypomina, że na kartach Pisma Świętego nieprzerwanie trwa dialog Boga z człowiekiem.

Najpierw potrzeba ciszy, i to do tego stopnia, aby wręcz usłyszeć bicie własnego serca. Potrzeba ciszy, aby bardziej pragnąć słuchania Boga niż siebie samego i własnych myśli – mówi o warunkach koniecznych do lektury słowa Bożego ks. dr Jarosław Kwiatkowski, moderator diecezjalny Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II. – Potrzeba wielkoduszności i dobrej woli, bo tyle człowiek usłyszy, na ile sam otworzy się na słuchanie Boga w Jego słowie i na ile przestanie zajmować się sobą – dodaje duchowny.

O tym, że jest to możliwe, przekonuje Mateusz Zawadzki z Winnicy k. Nasielska. – Jedni czytają z komórki, tabletu, a ja czytam z lekcjonarzy, które dostałem od żony. Oprawa ma znaczenie. Lubię czuć to słowo, mieć je w ręku. Przez to lektura staje się bardziej wyjątkowa, odświętna. Lekcjonarze zawsze mi się podobały, w niczym nie przypominają innych książek. Przywykłem do nich, bo od najmłodszych lat czytałem w kościele – mówi.

Panu Mateuszowi powierzono wiele odpowiedzialnych funkcji w parafii Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych w Winnicy. Z ministranta wyrósł na lektora, doradcę życia rodzinnego i szafarza. – Wiara bez uczynków jest martwa. Nie da się tego wykluczyć, że to dzięki Bożemu słowu, które od dziecka we mnie pracuje, mam siłę i otwartość, żeby nie unikać tych posług, ale je wypełniać – przyznaje.

Jego duchowość wyrasta z Ruchu Światło–Życie, a od kiedy wspólnie z żoną formują się w Domowym Kościele, stara się, żeby lektura Pisma była systematyczna.

– Nie byłbym uczciwy, gdybym powiedział, że czytam je codziennie. Mam trójkę dzieci, pracę, obowiązki. Nie da się usiąść i przez godzinę czytać Biblię. Byłoby to piękne, lecz teraz jest nierealne. Moje sumienie mnie upomina, dlatego walczę o ten czas, bo znam siłę tego spotkania – spotkania ze słowem Boga. Jeśli coś jest ważne, to nie będzie łatwo. Nawet jeżeli przeczytam tylko fragment, potrwa to 5 czy 10 minut, to słowo to zostaje ze mną, pracuje. Bardzo lubię przeczytać coś rano, wtedy cały dzień celebruję to, co Bóg do mnie mówi – dzieli się pan Mateusz.

Ksiądz J. Kwiatkowski uważa, że z lekturą i słuchaniem słowa Bożego jest jak ze spotkaniem. – Czasami krótkie spotkanie może wiele zmienić w życiu. Z pewnością ważne są wierność i wielkoduszność, aby sięgać po Pismo Święte, na ile jestem w stanie, na ile mogę – stwierdza duchowny.

Biblia nie jest księgą prostą, ale, ci którzy poznali jej wartość, radzą, żeby nie zniechęcać się, bo nawet jeśli nie wszystko od razu jest dla nas jasne, to już samo obcowanie ze słowem Boga umacnia. – Kiedy się ją czyta, jest jakoś łatwiej. Tam znajduję wszystko: pocieszenie, prowadzenie, radę, przestrogę. Dobrze mieć słowo, które trzyma i pozwala wierzyć, że obraliśmy tę właściwą ścieżkę. Dla mnie jest to werset z Listu do Rzymian. On jest odpowiedzią na to, co czuję. Czytam: nie bierz z tego świata; przemieniaj się, abyś rozpoznał wolę Boga (por. Rz 12,2) i w tym fragmencie znajduję otuchę, obserwując, co dzieje się w świecie – opowiada Mateusz Zawadzki.

Od kiedy został szafarzem, nie ma tylu okazji do posługi lektora, ale taka publiczna lektura słowa Bożego sprawia mu radość i jest pewnego rodzaju świadectwem, a także ubogaca, bo – jak przyznaje – inaczej jest czytać słowo Boże, a inaczej słuchać go.

Kiedy przychodzą sytuacje stresujące czy trudne, np. kiedy rozmawia z narzeczonymi o planowaniu rodziny, zaczyna modlić się słowami, które zmieniają ten lęk w pokój. – Biblia często podsuwa gotowe odpowiedzi, daje oparcie. Dzięki regularnej lekturze zapamiętujemy coraz więcej fragmentów. To słowo bardzo się przydaje, tak na co dzień, w rozmowach. Często Pan Bóg podpowiada jakiś fragment, który może pomóc nam albo komuś innemu. Czasami się na kogoś złościmy, nie rozumiemy jego zachowania, a kiedy odnajdujemy podobne historie w Piśmie Świętym, możemy spojrzeć na tę sytuację z innej perspektywy, nadać życiu Bożą optykę. To właśnie jest najpiękniejsze – minęły wieki, a Bóg nieprzerwanie tam do nas mówi – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama