Nowy numer 20/2022 Archiwum

Aby nie powtórzył się dramat

Okno życia, które już niebawem powstanie w Płońsku, jest odpowiedzią na tragiczne wydarzenia, które na przestrzeni dwóch ostatnich lat wstrząsnęły mieszkańcami.

Będzie to szóste na Mazowszu miejsce, gdzie matki, z różnych powodów niemogące wychować maleństwa, będą miały możliwość bezpiecznego pozostawienia nowo narodzonego dziecka. Idea okna, które ma za zadanie chronić życie, wyrosła w Płońsku ze wstrząsających historii: ze śmierci dwóch noworodków. Mateuszek Kowalski i Jaś Nowak [nazwiska umowne – przyp. red.] są to chłopcy, których ciała znaleziono na terenie miasta. Zwłoki Mateuszka w grudniu 2019 roku na jednej z taśm sortowni śmieci zauważyli pracownicy płońskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Ciało Jasia, przysypane ziemią w jednym z grobów na cmentarzu parafialnym, odkryto w czerwcu 2021 roku. W obydwu przypadkach śledztwo wykazało, że dzieci żyły w chwili narodzin, i to życie odebrano im w brutalny sposób − jako przyczynę śmierci podano rozległe obrażenia głowy. Do dziś nie znaleziono sprawców tych zbrodni. Chłopcy spoczywają we wspólnej mogile na cmentarzu komunalnym.

Los tych maleństw poruszył mieszkańców regionu, dlatego zrodził się pomysł utworzenia okna życia. Pod koniec ubiegłego roku działania w tej sprawie podjęli radna Monika Zimnawoda oraz ks. Zbigniew Sajewski, proboszcz parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego. Przełomowe dla podjęcia konkretnych prac były uroczystości pogrzebowe Jasia Nowaka pod koniec grudnia 2021 roku. Wówczas na nowo ożyła dyskusja płońszczan na temat świętości i ochrony życia.

Podczas Mszy św. pogrzebowej ks. Michał Łuczka z parafii św. Michała Archanioła prosił, by bolesna historia noworodka nauczyła wszystkich miłości i szacunku do życia. − Janek nie zaznał na ziemi miłości. Został odrzucony, ale jak ufamy, jest już w ramionach Tego, który sam jest Miłością. Nie przyszliśmy tu, by kogokolwiek oceniać. Chcemy nade wszystko modlić się o poszanowanie życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci − mówił kapłan.

Nad białą trumienką przypominał również, że niezależnie od poglądów politycznych kwestia życia nie powinna podlegać jakiejkolwiek dyskusji. − Życie jest święte, jest darem od Boga, dlatego szanujmy życie własne i życie innych, a zwłaszcza tych bezbronnych − apelował kapłan.

Okno życia ma być odpowiedzią na te wstrząsające wydarzenia i nadzieją, że takie zbrodnie się już nie powtórzą. − Pomaganie jest wpisane w misję naszego domu parafialnego. Mieści się tu ZOL, odbywa się rehabilitacja dzieci, działają świetlice socjoterapeutyczne i poradnie. Teraz będzie miejscem nadziei dla najbardziej bezbronnych. Choćby jedno uratowane życie – to już będzie dużo. Wszystko jest zlecone. Prace są na finiszu − informuje ks. Zbigniew Sajewski.

Opiekę medyczną nad miejscem będzie sprawował płoński szpital, a konkretnie pielęgniarki zatrudnione w ZOL-u; dyrekcja już wyraziła zgodę na takie rozwiązanie.

Maluch, który trafia do takiego okna, poza opieką medyczną otrzymuje tożsamość, a dzięki procedurom nadzorowanym przez PCPR także szansę na adopcję i życie w kochającej rodzinie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama