GN 3/2022 Archiwum

Czerwińsk n. Wisłą. Nie żyje Teresa Pietrzak

W Wigilię Bożego Narodzenia zmarła zasłużona społeczniczka, nauczycielka historii i katechetka, której naukowe i duchowe pasje rozwijały się w cieniu salezjańskiego sanktuarium maryjnego w Czerwińsku.

Miała 57 lat. Była nauczycielką historii i katechetką w Szkole Podstawowej im. Władysława Jagiełły w Czerwińsku n. Wisłą.

"Z ogromnym żalem przyjęliśmy wiadomość o nagłym i nieoczekiwanym odejściu śp. Teresy Pietrzak, nauczycielki historii i religii w czerwińskiej podstawówce ale też zasłużonej dla naszej gminy działaczki społecznej i byłej radnej powiatu płońskiego. Pani Teresa była lokalną patriotką, na temat historii Czerwińska oraz naszej bazyliki mogła rozmawiać godzinami. Dzieje bazyliki były jej szczególnie bliskie, napisała o nich kilka publikacji i prac naukowych" - czytamy w komunikacie opublikowanym na oficjalnej stronie internetowej miasta Czerwińsk.

- Była osobą-instytucją, która zainicjowała wiele dobrych dzieł w naszej lokalnej społeczności. Duchowo wzrastała w cieniu naszego sanktuarium, należała do wspólnoty współpracowników salezjańskich. Historia i tradycje tego miejsca były inspiracją jej pracy naukowej i doktoratu, którego niestety, nie udało się jej dokończyć – wspomina zmarłą ks. proboszcz Łukasz Mastalerz, salezjanin.

Pani Teresa pełniła funkcję radnej Rady Powiatu Płońskiego, była również przedstawicielką gminy Czerwińsk w Radzie Społecznej szpitala w Płońsku. Napisała kilka artykułów naukowych dotyczących dziejów Czerwińska i bazyliki w Czerwińsku. Była inicjatorką wydarzeń kulturalnych i patriotycznych, m.in. Orszaku Trzech Króli, śpiewała w chórze bazyliki czerwińskiej. "Z pełnym zaangażowaniem pomagała nam przy procedurze odzyskania praw miejskich, służąc swoją wiedzą i radą. Była osobą na którą można było zawsze liczyć" – czytamy w komunikacie wydanym przez miasto i gminę Czerwińsk.

Swą historyczną pasją i zaangażowaniem w salezjańskie dzieła w Czerwińsku dzieliła się przed dwoma laty na łamach "Gościa Płockiego", opowiadając o tradycjach związanych z misteriami męki Pańskiej. "Jako dziecko pamiętałam jeszcze dawną scenę teatru salezjańskiego. Była ona pełna dekoracji, kostiumy pochodziły chyba z Łodzi. Bałam się wtedy diabła i Judasza. To było coś więcej, niż teatr, choć na scenie grali nie aktorzy, a nowicjusze. Wtedy, w tamtych czasach, przeżywało się obraz. Dziś sztuka wymaga myślenia i skupia się na treści i symbolach. Ja wciąż pamiętam tamte dialogi, muzykę i śpiew. One do mnie wracają” – mówiła wtedy Teresa. A oglądającym dziś misteria radziła: „Ważna jest dyspozycja, z jaką wchodzimy w misterium. Trzeba wejść w głąb tej historii, i postawić sobie pytanie: co takiego zrobiłem, że On dla mnie tak bardzo się uniżył? Jak to jest, że On mnie kocha mimo wszystko? I trzeba być duchowo otwartym, aby przyjąć coś więcej".

Zmarła 24 grudnia, tuż po godz. 18. Uroczystości pogrzebowe odbędą się w bazylice czerwińskiej w czwartek 30 grudnia o godz. 12. Najbliższa rodzina prosi, aby zamiast kwiatów, składać ofiary na rzecz dzieci i młodzieży spotykających się w Oratorium im. Jana Pawła II w Czerwińsku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama