Nowy numer 19/2022 Archiwum

Pędzlem o życiu i śmierci

Do miasta nad Łydynią zawitała wystawa, której nie powstydziłyby się największe muzea. Dzieła flamandzkich i hiszpańskich mistrzów można oglądać w Muzeum Szlachty Mazowieckiej.

Dotychczas ani w Ciechanowie, ani w okolicznych placówkach muzealnych nie prezentowano obrazów tej klasy. To niepowtarzalna okazja, aby w Muzeum Szlachty Mazowieckiej zobaczyć „Porwanie Prozerpiny” (ok. 1600 r.) autorstwa Jana Bruegla st. (1568–1625) i Hendricka van Balena (1575–1632) oraz obraz rodzajowy „Chłopcy z melonem i winogronami” autorstwa Bartolomégo Estébana Murilla (1617–1682), który zasłynął z przedstawień religijnych, m.in. „Immaculaty” (Niepokalanej).

– Van Balen specjalizował się w malowaniu figur, więc prawdopodobnie mitologiczne boginie wyszły spod jego pędzla, natomiast Bruegel namalował tła i detale. Z kolei u Murilla widać echa epidemii dżumy, która w XVII w. dotknęła Sewillę. Biedne dzieci wałęsające się wówczas po ulicach były inspiracją dla tego dzieła – opowiada Robert Kołakowski, dyrektor muzeum i koordynator wystawy.

Przemyślana w każdym detalu aranżacja wnętrza – od stonowanych kolorów, światła, po dźwięki i przedmioty towarzyszące malowidłom – sprzyja kontemplacji dzieł i pozwala dostrzec istotne detale oraz kunszt wielkich mistrzów. – Proszę zwrócić uwagę na grę światła, głębię tła, symbolikę. Obrazy takiej klasy możemy oglądać jedynie w największych muzeach świata. Tak wybitnych dzieł nie było dotąd w ciechanowskim muzeum, a nawet w całym regionie – mówi dyrektor.

Wystawa „Między życiem a śmiercią” zapowiada nowy cykl ciechanowskiej placówki, która planuje przybliżać twórczość najwybitniejszych malarzy i rzeźbiarzy europejskich. – Chcemy pokazać prace tych, którzy mieli niekwestionowany wkład w rozwój sztuki. Możliwość oglądania dzieł zaistnieje raz w roku, może właśnie w okresie świątecznym, żeby był to taki swoisty prezent dla mieszkańców północnego Mazowsza i osób je odwiedzających – zapowiada muzealnik.

Czas niezupełnie sprzyja muzealnikom, nie ustają jednak w promocji tej unikatowej wystawy. – Sztuka, nawet największa, musi mieć swoich odbiorców. Mamy pandemię, okres przedświątecznych zajęć, ale zainteresowanie powoli rośnie. Wierzę, że te obrazy uda się pokazać jak najszerszemu gronu – przekonuje R. Kołakowski.

Przygotowana dla szkół lekcja muzealna może stanowić okazję do powtórki z baroku, mitologii, filozofii, a także, jak przekonują pracownicy placówki, wstęp do katechezy o życiu i śmierci.

Obrazy pochodzą ze zbiorów prywatnych i pozostaną w ciechanowskiej placówce do końca lutego 2022 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama