Nowy numer 19/2022 Archiwum

Kiedy ludzie stają się piękniejsi

Chwytają za serce historie rodzin, do których przed tygodniem dotarła Szlachetna Paczka.

Ponad 100 rodzin w regionie otrzymało świąteczną pomoc. Wzruszają ich historie, buduje postawa darczyńców i wolontariuszy, którzy zaangażowali się w tegoroczną edycję Szlachetnej Paczki.

W regionie sierpeckim pomoc otrzymało 30 rodzin zgłoszonych do projektu. Podczas finału zaangażowało się 21 wolontariuszy i 20 uczniów liceum, w którym od 10 lat zlokalizowany jest magazyn paczki podczas Weekendu Cudów. Ofiarodawcy przyjeżdżali z daleka, najczęściej z Warszawy i okolic. − Byli uczniowie z dyrekcją i nauczycielami ze szkoły w Pruszkowie, ale też ksiądz rektor i klerycy z płockiego seminarium, którzy w tym roku przygotowali paczkę dla Sierpca. Darczyńcy zawsze mogą liczyć na rozmowę przy herbacie i kawie, pamiątkowe drobiazgi w podziękowaniu za okazane serce. Tak staramy się potęgować tę atmosferę dobra – opowiadał kleryk Michał Perek, lider sierpeckiego regionu.

Wolontariusze z Sierpca to młoda, pełna energii drużyna, która już od września poświęcała swój czas dla szlachetnego projektu. Zanim w listopadzie opublikowano listę rodzin w bazie, oni już zbierali pieniądze na najkosztowniejszą z potrzeb regionu – schodołaz dla sparaliżowanej po udarze kobiety. – Niestety pani Kasia zmarła na tydzień przed finałem akcji. Jej mąż został sam i postanowiliśmy wesprzeć go, organizując paczkę dla niego. Dostał od nas żywność i środki czystości. Kwotę uzbieraną z przeznaczeniem na schodołaz przekażemy na inny szczytny cel – zapewnił lider.

Ale w Sierpcu przydarzają się również historie, którym pisane jest szczęśliwe zakończenie. W tym roku do wolontariatu zgłosili się narzeczeni. W Weekend Cudów podzielili się historią swojej miłości. − Zakochali się w sobie 5 lat temu, podczas finału, kiedy podawali sobie paczki. Była to miłość od pierwszego wejrzenia. Na wiosnę biorą ślub – dodaje Michał Perek.

Najbardziej jednak chwytają za serce dzieci, które obdarowywane podarkami nie potrafią ukryć radości i wzruszenia. – Często myślą, że jesteśmy mikołajami. Kiedy rozczula się dziecko, to nie sposób powstrzymać łez. Nawet mężczyźni płaczą. A tych łez wdzięczności i szczęścia mamy w ten weekend bardzo dużo. To intensywny czas, kiedy poznajemy wielu różnych ludzi, ale on też wiele mówi nam o nas samych – mówi lider z Sierpca.

W regionie mławskim wsparcie trafiło do 19 rodzin. Wśród nich była matka z dziećmi, której przed miesiącem zmarł mąż. − Na samym początku tej samotności i żałoby kobieta ta otrzymała piękną paczkę. Wolontariusze byli bardzo wzruszeni, z jaką wdzięcznością i niedowierzaniem przyjęła tę pomoc. Była też inna rodzina, dla której zakupiono 8 ton węgla. Gdy samochody z transportem zajechały na podwórko, jej członkowie myśleli, że to pomyłka, że to nie dla nich. Z kolei dzień po otrzymaniu paczki zadzwoniła kobieta, aby podziękować za otrzymaną pomoc. Dzwoniła ze szczęścia. Nie dowierzała, że ktoś o niej pomyślał. Inna pani napisała do nas list: niezwykły, napisany sercem i wdzięcznością. Czytaliśmy go i płakaliśmy, bo tak był wzruszający. W tym roku, z racji pandemii, darczyńcy nie mogli osobiście dostarczyć prezentów, dlatego były te telefony i wzruszające listy – opowiadała Anna Jaroszewska, liderka Szlachetnej Paczki z rejonu mławskiego, która od 11 lat jest zaangażowana w tę przedświąteczną akcję.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama