Nowy numer 3/2022 Archiwum

Otwarte okiennice

Witold Wybult, diecezjalny koordynator procesu synodalnego i prezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, o zaproszeniu świeckich do rozmowy o Kościele.

Ks. Włodzimierz Piętka: To nie przypadek, że biskup wybrał na świeckiego koordynatora synodu prawnika kanonistę i społecznika. Proszę powiedzieć, jak się zrodziło Pańskie zaangażowanie w życie Kościoła.

Witold Wybult: Zaczęło się w Sadłowie – mojej rodzinnej parafii. Gdy byłem w IV klasie szkoły podstawowej, zostałem ministrantem, później zacząłem współtworzyć Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, chodziłem na piesze pielgrzymki na Jasną Górę, jeździłem na niezapomniane Fora Młodzieży do Ciechanowa, współorganizowałem wiele różnych wydarzeń kościelnych i rekreacyjnych dla młodych. Inspiracją do aktywności eklezjalnej byli dla mnie w tamtym czasie księża pracujący w Sadłowie, zwłaszcza wieloletni proboszcz ks. kan. Kazimierz Rostkowski. Miałem i mam szczęście do dobrych kapłanów na moich, dość zawiłych, drogach życia. Przez kilka lat byłem w seminarium duchownym. Chciałem zostać księdzem. Później miałem krótką przerwę w tej bezpośredniej aktywności, by powrócić do zaangażowania w sprawy kościelne – najpierw w Stowarzyszeniu Rodzin Katolickich Diecezji Płockiej i Fundacji „Cokolwiek uczyniliście”, które zaprowadziły mnie do Wydziału ds. Rodzin Kurii Diecezjalnej Płockiej i ostatecznie do Synodu o synodalności.

A jak można wciągnąć do synodalnej dyskusji o Kościele ludzi stojących obok i do tej pory niezaangażowanych albo obojętnych, a przecież ochrzczonych?

To bardzo ważny element rozpoczętego procesu synodalnego, ale jednocześnie niezwykle trudny. Myślę, że uda nam się dotrzeć do jakiejś grupy osób za pomocą mediów, również social mediów, ale nie zdołamy tego zrobić na masową skalę. To mogą zrobić świeccy. Gdzie? W zakładach pracy, w rozmowach sąsiedzkich, spotkaniach rodzinnych czy właśnie tak obecnych w dzisiejszym świecie mediach społecznościowych. Dlatego, korzystając z okazji, zapraszam wszystkich świeckich, aby stali się ambasadorami tego synodu i zachęcali do zabrania głosu. Kościół chce słuchać wszystkich, którym na sercu leży jego dobro. Mamy do dyspozycji skrzynkę e-mailową (synod@diecezjaplocka.pl), w każdej parafii powinna być również skrzynka synodalna na nasze głosy.

W bardzo wielu przypadkach rozmowa o Kościele ma jednak wydźwięk negatywny. Jak rozmawiać z uczestnikami takich dysput?

Mam wrażenie, że współczesny człowiek, z pewnością i ja sam, zbyt często nieumiejętnie słucha i zanim mój rozmówca coś powie, to ja mam już gotowe rozwiązania, oceny i podsumowania, a to nie przynosi dobrych owoców, zwłaszcza w tego typu przypadkach.

Pytania do dyskusji synodalnej są ogólne. Jak je przełożyć na konkretne problemy, z którymi mogliby się skonfrontować uczestnicy mających odbyć się w grudniu spotkań w regionach diecezji?

Nie o to chodzi w tym synodzie, abyśmy wszystkie pytania zrozumieli i na wszystkie odpowiedzieli. Nie chodzi o idealne, wzorowe wypełnienie zadania. Przeczytajcie wskazane w grupie pytania albo wybierzcie sami te, które najbardziej do was przemawiają, i podzielcie się tym, co wam w duszy gra. „Celem procesu synodalnego nie jest więc jedynie seria ćwiczeń, które zaczynają się i kończą, ale raczej podążanie drogą autentycznego wzrastania ku komunii i misji, do życia którymi Bóg wzywa Kościół w trzecim tysiącleciu” – napisał papież Franciszek. Przypomina mi się artykuł pochodzącego z naszej diecezji ks. M. Batogowskiego, który w 1974 r. napisał do „Tygodnika Powszechnego” tekst o zaangażowaniu misyjnym. Stwierdził: „Motyw misyjny w pracy duszpasterskiej nie wymaga jeszcze jednej akcji. To nie nowy mebel, który chcemy wprowadzić do wypełnionego już pokoju – to raczej ma być coś podobnego do słonecznego światła, które wypełni pokój i oświetli wszystkie meble – pod jednym warunkiem: że otworzymy zamknięte szczelnie na niejednej plebanii na noc – a czasem i na jasny dzień – okiennice”. Tak rozumiem ten rozpoczynający się w Kościele synod.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy