Nowy numer 21/2022 Archiwum

Smutna wizytówka

Przy wejściu na jeden z płockich cmentarzy umieszczono baner z napisem: „Niesiesz kwiaty i znicze, a czy pamiętasz o modlitwie?”. Co zostało, materialnie i duchowo, po Zaduszkach?

To jedna z trudniejszych kwestii związanych z produkcją odpadów, ich segregacją i ekologią, tym bardziej że dotyczy form pamięci o zmarłych i ludzkich przyzwyczajeń. Pozostały po świętach wypalone znicze, zwiędłe i przemarznięte chryzantemy, plastikowe wypalone wkłady, ale nie tylko. Na jednym z cmentarzy w kontenerze na śmieci znaleziono stary telewizor oraz pieluchy jednorazowe dla dzieci… – Niektórzy pytają mnie, dlaczego kontener ze śmieciami stoi w obrębie cmentarza i blisko grobów. Ale przecież gdyby stał na zewnątrz, stałby się otwartym śmietniskiem dla wszystkich – uważa ks. Jarosław Kamiński, nowy proboszcz płockiej fary, który w skali roku za wywóz śmieci z cmentarza katolickiego przy al. Kobylińskiego płaci od 150 do 200 tys. zł.

– Niestety, nie ma praktycznych możliwości segregacji śmieci na tak starej nekropolii jak nasza. Cmentarz praktycznie jest zamknięty dla nowych pochówków, nie ma więc miejsca na wydzielenie przestrzeni do segregacji odpadów. O ile mógłbym o to apelować do moich parafian, to jednak wiem, że większość odwiedzających groby bliskich jest spoza parafii, bo tu niegdyś były pochówki z całego Płocka – dodaje ks. Kamiński.

To, co nie udaje się przy dużych, miejskich nekropoliach, jest wprowadzane w życie w mniejszych parafiach. W Skierkowiźnie k. Przasnysza zaproponowano „zniczodzielnię”, czyli regał na cmentarzu, gdzie można zostawić użyty znicz do ponownego wykorzystania. Na parafialnym profilu FB napisano: „Jak to działa? Kupujemy nowe, nieraz bardzo piękne znicze. Szkoda nam wyrzucać, jeśli są w dobrym stanie. Można je więc oddać do »zniczodzielni«. Znicz musi być czysty i nieuszkodzony. Inna osoba może go wziąć z regału i zapalić na grobie swoich bliskich”.

Podobne rozwiązanie zastosowano m.in. na cmentarzu zabytkowym w Płocku czy komunalnym w Ciechanowie. Pomysłowością wykazał się ks. proboszcz Józef Deptuła z Kraszewa k. Ciechanowa. Z jego inicjatywy rozstawiono osobne pojemniki na odpady i je opisano. Zainstalowano także megafon na fotokomórkę, który uruchamia się, gdy ktoś zbliża się do śmietnika. Płynie z niego instrukcja dla osób pozostawiających w tym miejscu śmieci. „Nie czcijmy naszych zmarłych śmieciami, niech cmentarz będzie naszą wizytówką” – apelowali inni księża na profilach facebookowych i w ogłoszeniach parafialnych.

Dobry przykład płynie z Nasielska, gdzie od niemal 25 lat Akcja Katolicka organizuje przed Wszystkimi Świętymi kiermasz wieńców i stroików na groby. Halina Kamińska, Cecylia Bachanek, Henryka Godlewska, Teresa Wrońska i Zofia Zawadzka od lat już kilka tygodni przed Wszystkimi Świętymi zbierają elementy potrzebne do wiązanek, które potem sprzedają przy bramie cmentarnej. Wystarczy im pół godziny, aby na życzenie przygotować taką wiązankę, jaką ktoś sobie życzy. – Wszystko w tej wiązance jest ekologiczne – mówi Halina Kamińska, wieloletnia prezes Akcji Katolickiej.

– Gałązki świerku są związane sznurkiem, a nie drutem, a wszystkie ozdobne elementy też są naturalne, bez żadnej sztuczności, przygotowujemy je już wcześniej – dodaje pani Halina. Dochód z wiązanek będzie w tym roku przeznaczony na działalność statutową AK. W poprzednich latach dzięki zarobionym w ten sposób pieniądzom paniom udało się wesprzeć także dzieci i rodziny w potrzebie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama