Nowy numer 21/2022 Archiwum

Skępe czeka na pomoc

Uszkodzony dach na sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej wymaga pilnego remontu.

Nawałnica, która przeszła przez powiat lipnowski 21 października, przyczyniła się do wielu zniszczeń. Siła wiatru przekraczała chwilami 100 km/h, łamała drzewa i zrywała linie energetyczne. Poważnie został uszkodzony także dach na kościele ojców bernardynów.

– Wszystko wydarzyło się po południu. Była gwałtowna burza i pojawił się wir powietrza, który uderzył najpierw w plac przed sanktuarium, a następnie przeniósł się w róg wieży kościoła. Było to tak silne uderzenie, że wyrwało nie tylko blachę, ale także deski. W okolicach wieży, nad chórem muzycznym i nawą kościoła, powstała 10-metrowa dziura – opowiada o. Ekspedyt Osiadacz, proboszcz parafii Zwiastowania NMP i kustosz sanktuarium.

Strażacy zabezpieczyli doraźnie dach plandekami, ale gdy przyjdzie deszcz, a potem śnieg, a do tego silne wiatry, szkody mogą być jeszcze większe. – Modlimy się o pogodę, bo w przeciwnym razie nie będziemy w stanie uratować malatury w tej części kościoła. Dlatego szukałem pomocy u konserwatora zabytków, władz miasta i powiatu, aby nas wsparli w ratowaniu sanktuarium – mówi o. Ekspedyt. Rzeczoznawcy już oszacowali, że przynajmniej jedna trzecia dachu wymaga wymiany, a prace te mogą kosztować nawet pół miliona złotych. Wieść o szkodach poczynionych przez wichurę rozniosła się wśród ludzi.

– Modlitwa i wsparcie dla nas jest z pewnością wyrazem miłości wiernych do tego miejsca, tak bardzo teraz potrzebnego – dodaje bernardyn. – Kiedy dowiedzieliśmy się o szkodach w sanktuarium, powstało wielkie poruszenie wśród płockich pątników. Przekazywaliśmy sobie tę informację jedni drugim. Ludzie pytali mnie, co się stało i dlaczego. Na pewno każdy, w miarę możliwości, będzie się starał wesprzeć sanktuarium. To smutne, tym bardziej że pamiętamy piękne uroczystości, jakie odbyły się w tym roku. Jesteśmy w kontakcie z ojcem gwardianem, z którym niedawno organizowaliśmy drugą pielgrzymkę ze Skępego do Gietrzwałdu. Wcześniej była nasza wspólna pielgrzymka do Lichenia. Także więzi pątników z Płocka ze skępskim sanktuarium wciąż się zacieśniają – mówi Wojciech Popielski, wieloletni organizator pieszej pielgrzymki z Płocka do Skępego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama