Nowy numer 26/2022 Archiwum

Z Bożym „paliwem”

Przyjechali do sierpeckiego klasztoru na wzgórzu Loret, by malować i promować to miejsce, ale nie spodziewali się, że będą chłonąć jak gąbka jego duchową atmosferę.

Jak przyznaje sierpczanin Wojciech Witkowski, który był inspiratorem i organizatorem tego wyjazdu, każdy z artystów ma pracownię w swoim domu, gdzie może wygodnie malować. – My jednak jeździmy na plenery po Polsce, żeby być razem i nawzajem się inspirować. Tutaj dostaliśmy dodatkowe „paliwo”. Artyści najpierw chłoną coś ze swego otoczenia, przeżywają to, a potem przelewają na płótno.

W tym klasztorze to przeżycie mamy nawet nie do kwadratu, tylko do sześcianu – podkreśla. W plenerze uczestniczyła grupa twórców z Mazowieckiego Związku Artystów Sztuk Pięknych. Obok pana Wojtka byli to: Dorota Nasierowska z Ciechanowa, Joanna Rodowicz z Mławy, Andrzej Walasek z Działdowa, Sławomir Wesołowski ze Studzieńca i Tomasz Pabin z Bydgoszczy. – Dzięki temu, że jest to niewielka grupa, panuje atmosfera skupienia. Tym bardziej że są tu osoby nieprzypadkowe, które świadomie chciały przeżyć duchowo ten czas. Jednak nie spodziewaliśmy się, że to będzie aż takie przeżycie – mówi Sławomir Wesołowski, który w klasztorze sierpeckim stworzył serię rysunków w ołówku. Była to krótka, zaledwie trzydniowa wizyta, więc sam organizator określił ją nie tyle plenerem, ile rezydencją artystyczną. – Siostry nas tu goszczą, a my jak gąbka nasiąkamy tą atmosferą i duchowością, a potem to, co czujemy, przelewamy na płótno lub papier – mówi Wojciech Witkowski. Owoce tego procesu można było podziwiać w trzecim dniu wizyty, w niedzielę, podczas wystawy plenerowej przed sanktuarium Matki Bożej Sierpeckiej. Inspiracją była architektura klasztoru i kościoła, jej detale, przefiltrowane przez wrażliwość i spojrzenie poszczególnych artystów. W niektórych przypadkach źródłem natchnienia była historia tego miejsca. Tu bowiem w czasie II wojny światowej Niemcy urządzili więzienie i w czasie jego likwidacji rozstrzelali większość więźniów. – Maluję właściwie wszystko, ale zwykle chcę przemyśleć, co pragnę przekazać. Dlatego większość moich obrazów zawiera pewną symbolikę. Gdy siostry opowiedziały nam o historii klasztoru, wyobraziłam sobie ten dramat. Na tę historię nałożyło się wspomnienie z celi więziennej w dawnym gmachu bezpieki w Warszawie przy obecnym Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie w styczniu stawiany był pomnik mojego stryja Jana Rodowicza, ps. Anoda – mówi Joanna Rodowicz, która w czasie pobytu na wzgórzu Loret m.in. namalowała symboliczny obraz ukazujący golgotę sierpczan i modlącą się przy niej sylwetkę benedyktynki. Dla pani Joanny ten pobyt i możliwość tworzenia w gościnnym, bezpiecznym, przesiąkniętym wielowiekową duchowością klasztorze były niemal jak terapia lub rekolekcje. Faktycznie artyści mogli tu doświadczyć atmosfery życia monastycznego, modlić się z siostrami, uczestniczyć z nimi we Mszy św., ale też, po prostu, porozmawiać. Mogli też doświadczyć ich serdecznej gościnności. – To Pan Bóg ma klucze do serc, my jesteśmy tylko narzędziami – zastrzega z uśmiechem s. Miriam Pałasz, przełożona wspólnoty. – Naszym charyzmatem jest, obok uwielbienia Pana Boga, właśnie gościnność. I dlatego staramy się, na ile potrafimy i możemy, otwierać drzwi naszego klasztoru. Dajemy możliwość przyjazdu ludziom, którzy chcą skorzystać z takiej formy otwartości i pomocy. Jest to przecież miejsce szczególne, wybrane przez Matkę Bożą. Często powtarzam, że my jesteśmy dla siebie nawzajem darem. My coś chcemy dać ludziom, ale i same wiele korzystamy – mówi s. Miriam. Była to bodaj pierwsza taka grupa goszcząca kilka dni w sierpeckim klasztorze sióstr benedyktynek. Mniszki na razie organizują jednodniowe dni skupienia, ale chciałyby częściej i na dłużej gościć tu osoby, które szukają duchowego wytchnienia. Każdy może wesprzeć dzieło kapitalnego remontu domu pielgrzyma. Więcej o siostrach na stronie: benedyktynkisierpc.com

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama