GN 19/2022 Archiwum

Z krzyżem na ulicach

Na szlak 170. zaprzysiężonej pielgrzymki do sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej wyruszyło w tym roku ok. 150 osób, by modlić się w osobistych intencjach i o oddalenie pandemii.

Sprawujący w kościele farnym Mszę św. dla płockich pielgrzymów bp Roman Marcinkowski przypomniał pielgrzymkę do Skępego z 1952 roku.

Poszła w niej wówczas tylko niewielka grupa odważnych kobiet, które wyruszyły mimo braku zezwolenia władz komunistycznych, i bez udziału mężczyzn, którzy bezzwłocznie zostaliby aresztowani.

– Mieczysław Piotrowski, wieloletni pielgrzym, wyprzedził je na rowerze. Z pomocą kowala Wacława Cholewińskiego zbił brzozowy krzyż i wyszedł z nim naprzeciw pielgrzymującym kobietom, by razem wejść do Bożewa. Do dziś ten krzyż możemy zobaczyć w sanktuarium w Skępem. Jest on niemym świadkiem tamtych czasów i bezbożnego systemu. Dziękujemy za męstwo tamtych kobiet. Przypominam to wydarzenie także dlatego, że i dziś są takie pomysły, by krzyż, religijność i wiarę zamknąć tylko w kościele – mówił biskup.

W homilii wskazał też na postawę Maryi, która po zwiastowaniu poszła do Elżbiety, by podzielić się swoją radością, ale i po to, by służyć, pomagać swojej również brzemiennej krewnej. – My dzisiaj idziemy do Matki Bożej prosić o to, aby w naszych rodzinach rozwijała się miłość – dodał bp Roman. Uczestnicy pielgrzymki szli podzieleni na grupy białą i błękitną.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama