GN 19/2022 Archiwum

Jesteśmy na Camino Polaco!

W Ośrodku Chopinowskim w Szafarni można poczuć się jak w alberdze na Szlaku św. Jakuba w Hiszpanii.

Już przekraczając główną bramę ośrodka, uważny wędrowiec dostrzeże na murowanym słupie dyskretny, ale charakterystyczny znak muszelki.

Podobny symbol jest przy wejściu do samego obiektu - klasycystycznego pałacu, zbudowanego na miejscu dawnego dworu Dziewanowskich, w którym młody Fryderyk Chopin spędzał beztroskie, ale już inspirujące artystycznie wakacje w latach: 1824 i 1825 (pod wpływem zasłyszanej tu muzyki ludowej zaczął komponować pierwsze mazurki).

Pielgrzym, idący Szlakiem św. Jakuba, już od progu dowie się więc, że jest to dla niego ważny przystanek. Tu otrzyma pieczątkę do swojego paszportu pielgrzyma; tu także, po uprzednim skontaktowaniu się z tą placówką, może otrzymać nocleg, jako caminowicz. Służy temu specjalnie przygotowana sala, gdzie nawet wystrój przypomina o wędrowaniu spod znaku muszli. Dyrektor Szafarni dr Agnieszka Brzezińska, która sama od lat podąża Drogą św. Jakuba, zapewnia, że wszyscy przyjmowani są tu tak samo. Bo na Camino wszyscy są sobie równi…

Caminowicze, czy tylko tędy przechodzą, czy także nocują, zachęcani są do wpisywania się do Księgi Pielgrzyma. To z jednej strony miła pamiątka, ale też pomoc przy tworzeniu statystyk ruchu pielgrzymkowego na tym szlaku - a Szafarnia leży na kujawsko - pomorskim odcinku Camino Polaco - Drogi Polskiej.  Jak mówi dyrektor Ośrodka Chopinowskiego, później taka statystyka przywoływana jest na różnych konferencjach. - Chcemy pokazywać, że to, iż jesteśmy na Camino, nie jest jakąś utopią, czy pomysłem czyjegoś autorstwa, ale faktem - podkreśla dyrektor placówki w Szafarni, w pobliżu której znajduje się parafia Jakubowa w Płonnem.

Dr Agnieszka Brzezińska sama odkryła wartość tego szlaku, który rozpoczyna się od progu własnego domu, a kończy w Santiago de Compostela, przy grobie św. Jakuba Apostoła. - Myślę, że w Polsce za mało znaliśmy św. Jakuba i jego życie. A to dzisiaj idealny męczennik i święty na te czasy. Udał się z misją do Hiszpanii, ale właściwie nie miał tam sukcesów. I on pewnie sam to czuł. Oto wysłano go na krańce świata, czyli ówczesnego imperium rzymskiego, a tam klęska. Jednak okazuje się, że jego misja była klęską pozorną, bo dzisiaj do jego grobu zmierza bardzo wielu ludzi. Św. Jakub nie widział owoców swojej pracy, ale skorzystały z nich tak naprawdę kolejne pokolenia misjonarzy i świętych. Myślę, że ten święty apostoł, męczennik uczy nas dziś, że zawsze trzeba myśleć dalekosiężnie, nie robić czegoś tylko dla siebie, ale dla innych. I coś po sobie zostawić - uważa Agnieszka Brzezińska.

Samo Camino wiele uczy. - Nam się zwykle wydaje, że wszystko jest potrzebne. A z doświadczenia wiem, że tak naprawdę potrzeba bardzo mało: skrawek pokoju, prysznic, woda i to jest wszystko. Bierzemy tylko tyle, ile zdołamy ponieść - mówi pani Agnieszka. Wspomina, że gdy w lipcu, we wspomnienie św. Jakuba, trwały w Szafarni uroczystości, po Mszy św. spadł ulewny deszcz. Wydawało się, że wszystko popsuł, a tymczasem… jeden z obecnych członków Bractwa św. Jakuba, skwitował to stwierdzeniem: "tak miało być, to św. Jakub zesłał deszcz, bo było bardzo sucho" - Takie jest podejście ludzi, związanych z Camino. Niczego się nie boją, nie mają pretensji - mówi z uśmiechem dyrektor Szafarni.

Caminowiczom towarzyszą różne motywy, ale najczęściej mają one charakter duchowy, religijny. Pani Agnieszka właśnie na tym szlaku odkryła pewien fenomen Różańca… - Gdy jest najtrudniej i nie ma się już siły kompletnie, wtedy trzeba zacząć odmawiać Różaniec. On człowieka poprowadzi tak, że ten przestaje myśleć o swoich bolączkach. Po prostu idzie i się modli. To jest sprawdzony sposób, każdemu polecam!

Minione półtora roku, mimo pandemii, a może właśnie z jej powodu, przyniosły ożywienie pielgrzymkowe na tym szlaku. Wielu caminowiczów musiało bowiem zrezygnować z tras w Hiszpanii i Francji. Niektórzy do Szafarni zaglądają na krótko, wypiją kawę, porozmawiają, i ruszają dalej. Część pielgrzymów uczestniczy w przejściach, organizowanych przez Bractwo św. Jakuba z niedalekiego przecież Torunia. We wrześniu w Szafarni planowana jest konferencja, promująca Camino. A już teraz można na kanale YouTube obejrzeć filmiki z serii "Grunt do Droga", w reżyserii Teresy Kudyby, pokazujące wiele wymiarów pielgrzymowania. Mają w nim udział także mieszkańcy naszego regionu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama