Nowy numer 26/2022 Archiwum

By uczyć się od nich przebaczać

Ks. kan. Marian Ofiara z Działdowa poczytuje sobie za misję ocalenie pamięci męczenników II wojny światowej zamordowanych w KL Soldau i szerzenie ich kultu.

ks. Włodzimierz Piętka: Od 30 lat pracuje Ksiądz Kanonik w Działdowie. Ale w jaki sposób „spotkał się” ksiądz z błogosławionymi męczennikami z diecezji płockiej?

ks. kan. Marian Ofiara: Gdy tu przybyłem, męczennicy byli jeszcze mało znani. Jednak na mojej drodze pojawił się ks. Czesław Burczyk, ówczesny proboszcz parafii św. Wojciecha. Już drugiego dnia po moim przybyciu do Działdowa zawiózł mnie do byłego obozu i opowiedział jego wstrząsającą historię.

Dziś budynek obozu jest w ruinie. A jak wyglądał wtedy?

Na początku lat 90. był w dość dobrym stanie. Właśnie opuścili go dotychczasowi lokatorzy i można było go wyremontować niewielkim nakładem kosztów. Niestety, tak się nie stało, co jest wielkim grzechem zaniedbania już wolnej Polski. Ale pamiętam, jak wielu mieszkańców wciąż nazywało to miejsce „koszarami”, a nie „obozem”. Istotnie, koszary tam były już od 1886 r., najpierw dla wojska pruskiego, a potem polskiego. Lecz od jesieni 1939 r. utworzono tam najpierw obóz dla polskich jeńców z Twierdzy Modlin, potem dla przesiedleńców z północnego Mazowsza, a w końcu obóz koncentracyjny „dla dyskretnej eliminacji”, jak określali to sami Niemcy. Był to obóz masowej zagłady, o czym świadczą liczne cmentarze rozsiane wokół Działdowa i w samym mieście. Znalazłem zaświadczenie wydane przez władze niemieckie pewnej osobie, w którym jest wprost zapisane, że ta osoba pracowała w obozie koncentracyjnym w Działdowie.

Czy któreś spośród zachowanych świadectw o męczeństwie w tym miejscu Ksiądz Kanonik szczególnie zapamiętał?

Spotykałem więźniów tego obozu i z nimi rozmawiałem, ale to, co najbardziej mnie przeraziło, a zarazem zastanowiło, to zapis w teczkach personalnych niektórych oprawców obozu, którzy podawali, że są „wierzący w Boga”. Być może chodziło im o wierzenia starogermańskie, ale to było zastanawiające, jak mogli się uważać za wierzących, będąc tak nienasyceni sadyzmem. Ich zachowanie nie mieści się w kategoriach żadnej religii, jeśli niektórzy z nich po godzinach swojej „pracy” przychodzili katować i zabijać więźniów. Dodajmy tylko, że nikt z nich nie został osądzony.

Które z miejsc pamięci jest najbardziej przejmujące dla Księdza Kanonika?

Takim miejscem jest przede wszystkim obóz, bo tu dokonywały się największe zbrodnie, ale także lasek Zwierskiego, w którym Niemcy w grudniu 1939 r. ustawiali naprzeciwko siebie sąsiadów, aby ci strzelali do siebie nawzajem. W ten sposób mordercy z innych robili morderców. Wszystkie te miejsca zioną okrutną pogardą dla ludzi.

Czy jest jeszcze nadzieja na odnalezienie grobów błogosławionych biskupów z Płocka czy siostry kapucynki z Przasnysza?

Po ludzku sądząc, jest to bardzo trudne, choć IPN prowadził przed rokiem prace ekshumacyjne. Ale ja wierzę, że w odpowiednim czasie, jeśli Bóg zechce, sami męczennicy „upomną się” o siebie... Może tak jak stało się to ze św. Andrzejem Bobolą. Co ciekawe, abp Nowowiejski był szczególnym czcicielem św. Andrzeja Boboli oraz miał krzyż biskupi z jego relikwiami. Wierzę, że od niego uczył się tego heroicznego wytrwania w wierze i cierpienia w tym piekle na ziemi.

Jak powinniśmy pamiętać o męczennikach?

Pamiętajcie o Działdowie, bo tu tak obficie przelała się krew. Pielgrzymujcie do tego miejsca, bo na krwi Chrystusa i na męczennikach buduje się Kościół. Gdy stawiamy na męczenników i do nich się odwołujemy, to na pewno nie pobłądzimy. Przecież postawy zamordowanych za wiarę pozytywnie wpływają na naszą wiarę i na budowanie szacunku do Kościoła. To jest punkt odbicia się od dna kryzysu i słabości duchowej. Mówił o tym w Działdowie w 1967 r. kard. Wyszyński, zwracając uwagę, że „odnowa Kościoła zacznie się od męczenników”. Pamiętamy też o nich, ale nie po to, by nienawidzić, ale by uczyć się od nich przebaczać.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama