Nowy numer 37/2021 Archiwum

Kim jest nieznany apostoł?

Słupia to kolejna parafia, w której od wieków cześć przyjmuje opiekun pielgrzymów wytrwale zmierzających do celu.

W archiwach katedry w Santiago i dokumentach podróżnych wystawianych przez władców krain leżących na szlaku jakubowym od XIV w. można natrafić na imiona osób pielgrzymujących z Mazowsza do grobu apostoła. Jak podaje Małgorzata Wilska w artykule „Pielgrzymim szlakiem z Mazowsza do Composteli”, pierwszymi odnotowanymi mazowszanami u grobu św. Jakuba byli: Jan Pilik z Sierpca i Paweł z Radzanowa.

Obaj otrzymali w 1380 r. glejty królewskie, umożliwiające bezpieczny przejazd przez Aragonię. A jeśli tak, to nie dziwi fakt, że właśnie między Sierpcem i Radzanowem jest koncentracja kilku parafii jakubowych w diecezji płockiej. Jedną z nich jest Słupia k. Sierpca. Jej początki sięgają właśnie XIV wieku. Znana jest nawet dokładna data jej powstania – 19 maja 1379 roku. Wtedy biskup Dobiesław wydzielił ją z trzech sąsiednich, już wcześniej istniejących parafii w Bielsku, Drobinie i Jeżewie.

Wiadomo też, że obecna świątynia jest trzecią z kolei. Ciekawe jest również, że przez wieki zmieniali się patronowie parafii. Najpierw byli nimi: apostoł św. Jakub Mniejszy i św. Wawrzyniec, diakon i męczennik. Pod koniec XVIII w. odnotowano, że patronem kościoła jest drugi apostoł o tym samym imieniu – św. Jakub Większy, a współpatronami są męczennicy: Wawrzyniec, Fabian i Sebastian, pustelnik Antoni i Wszyscy Święci. „Powiększenie liczby świętych patronów miało pewnie związek z odnowieniem dokumentu erekcyjnego parafii, który miał mieć miejsce w 1748 r., decyzją biskupa płockiego Antoniego Sebastiana Dembowskiego” – pisał przed rokiem w „Notatkach Płockich” o Słupi historyk Tomasz Kowalski.

– Obchodzony tu od wieków jeden wielki odpust na św. Jakuba świadczy o tym, że tradycja jakubowa związana z parafią pośród innych wezwań patronów jest najsilniejsza i wciąż żywa – podkreśla ks. Dariusz Majewski, proboszcz. – Przed odpustem odprawiamy nowennę, zaś w wigilię uroczystości odpustowej w tym roku po raz pierwszy odprawiliśmy Nieszpory ku czci św. Jakuba. Cieszę się, że nasi chórzyści chętnie nauczyli się śpiewać hymny i psalmy tej liturgicznej modlitwy Kościoła – dodaje kapłan. W świątyni parafialnej zachowały się dwa obrazy apostołów. Jeden jest wymieniany z imienia – jako Jakub Młodszy, zaś drugi jest określany przez historyków sztuki i parafian jako „nieznany apostoł”.

– To trochę frapujące, ale oprócz otwartej księgi ten drugi nie ma innego znaczącego atrybutu, który by go identyfikował. Niektórzy mówili, że to mogą być św. Tomasz albo św. Jakub Większy. Obydwa obrazy namalował w 1876 r. malarz Tarczyński, równocześnie z budową obecnego kościoła i ołtarzy, gdzie zostały one umieszczone. Były tak namalowane, że ci dwaj apostołowie symetrycznie na siebie spoglądali. Dziś „nieznany apostoł” znajduje się na ścianie prezbiterium. Ja osobiście lubię na niego spoglądać w czasie liturgii słowa, bo jego skupienie nad otwartą księgą pomaga mi w słuchaniu i rozważaniu tego, co do nas mówi Bóg – mówi ks. D. Majewski. Do słupeckiej historii jakubowych i niezłomnych pielgrzymów warto dodać męczennika II wojny światowej, proboszcza tego miejsca – ks. Czesława Rogalskiego.

Bardzo go tam ceniono jako gorliwego duszpasterza i animatora życia społecznego. Aresztowano go dwukrotnie –  najpierw w listopadzie 1939  r., a potem w marcu 1941 roku. Ludzie z parafii chcieli uratować swojego proboszcza, organizując ucieczkę i proponując mu, aby przebrał się z sutanny w cywilne ubrania. Ale ksiądz miał wtedy odpowiedzieć: „Nie wtedy sutanna, kiedy dobrze”. Zginął w Działdowie 80 lat temu w wieku 38 lat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama