GN 37/2021 Archiwum

Miłość, która się uczy ofiary

Jak zmienić siebie, by innym dać dobro? – wybrzmiało pytanie sługi Bożego o. Bernarda Kryszkiewicza w czasie obchodów 300-lecia zgromadzenia ojców pasjonistów.

Niedawno, bo w maju, siostry pasjonistki świętowały w Płocku 100-lecie istnienia swojego zgromadzenia. Teraz za 300 lat apostolskiej działalności dziękowali w Przasnyszu ojcowie pasjoniści. Jubileusz w Przasnyszu był związany z 76. rocznicą śmierci sługi Bożego o. Bernarda Kryszkiewicza, a dla ojców pasjonistów była to ważna celebracja jubileuszu w ich najstarszym klasztorze na ziemiach polskich.

Do Przasnysza zostali bowiem zaproszeni w 1923 r. przez ówczesnego biskupa płockiego Antoniego Juliana Nowowiejskiego. Liturgii przewodniczył o. Łukasz Andrzejewski, prowincjał pasjonistów w Polsce. Ojcu Bernardowi, który jest kandydatem na ołtarze, poświęcił kazanie. Odwołał się do dzieła sługi Bożego „Pedagogicum”, które – jak zauważył – było owocem zmagań o. Kryszkiewicza z wychowaniem powierzonych mu młodszych współbraci.

– Tekst, który nie jest wielkim traktatem pedagogicznym, można zmieścić na jednej kartce A4, jest jednak tekstem wyjątkowym i genialnym – zaznaczył pasjonista. Wyjaśnił, że jest to dzieło trudne, bo wymaga nawrócenia od wychowawcy. – To nie jest tekst o tym, jak uczyć innych, ale o tym, jak siebie zmienić, by dać dobro innym, by dzielić się tym, co mam najlepszego. A to wymaga przede wszystkim pracy nad sobą – tłumaczył kaznodzieja. Ojciec prowincjał przywołał również inny tekst o. Kryszkiewicza – „Dialogi z Ukrzyżowanym”, napisany podobnie jak „Pedagogicum” w latach niemieckiej okupacji. To niewielkie i dość proste dzieło – jak zauważył pasjonista – jest nie tylko pomocą w rozważaniu męki Pana Jezusa, ale przede wszystkim świadectwem głębokiego przeżywania zjednoczenia z ukrzyżowanym Chrystusem.

Ojciec Andrzejewski zaakcentował ogromne poświęcenie o. Bernarda, który nie zamykał się we własnej strefie komfortu, ale podczas wojny w Rawie Mazowieckiej i po jej zakończeniu w Przasnyszu spieszył z pomocą wszystkim potrzebującym. Ta bezgraniczna ofiarność doprowadziła go do zarażenia tyfusem i w konsekwencji do śmierci. – Każdy, kto patrzy przez pryzmat wiary, widzi, że życie o. Bernarda, choć nie naznaczone spektakularnymi osiągnięciami, było oddane pięknej miłości, która się uczy ofiary od Chrystusa Ukrzyżowanego i od Matki Bożej Bolesnej – przekonywał o. Łukasz.

– Wierzymy, że niebawem będziemy mogli cieszyć się beatyfikacją naszego współbrata. Widzimy, że przy jego grobie nieustannie pojawiają się ludzie, którzy wypraszają przez jego wstawiennictwo u Boga potrzebne łaski. Chcemy tak również czynić i my, pasjoniści, prosząc za całe zgromadzenie. Ale modlimy się także za wszystkie polskie rodziny, aby wzrastały w pedagogice miłości Bożej, która ofiarowując siebie, daje drugiemu człowiekowi to, co ma najlepszego – zakończył o. Andrzejewski.

Zgromadzenie Męki Jezusa Chrystusa, popularnie zwane zgromadzeniem pasjonistów, zostało założone przez włoskiego mistyka św. Pawła od Krzyża w roku 1720, który swoich pierwszych współbraci nazywał „ubogimi Jezusa”. Mówił on: „Wielki Ojciec Miłosierdzia raczył dać swojemu Kościołowi nowy zakon, w tym tak bolesnym i nieszczęsnym czasie, w którym dostrzegamy pojawiające się otwarcie wszelkiego rodzaju niegodziwości ze szkodą dla naszej św. wiary, która zostaje dotknięta do żywego w wielu częściach chrześcijaństwa, a świat spoczywa w głębokim zapomnieniu gorzkich mąk wycierpianych z miłości dla niego przez Jezusa Chrystusa, nasze prawdziwe Dobro”

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama