Nowy numer 25/2022 Archiwum

Piszę, bo podziwiam Twoją odwagę...

Po 77 latach w Lekowie został upamiętniony Adam Rzewuski ps. Burza, 17-letni żołnierz Armii Krajowej.

Został ranny w strzelaninie z niemieckimi żandarmami, następnie aresztowano go i torturowano na posterunku żandarmerii w Lekowie, gdzie zmarł 31 marca 1944 r. w wyniku odniesionych ran. Miejsce jego pochówku nie jest znane.

Do tej pory obchody rocznicowe odbywały się w lesie, w miejscu jego aresztowania. Teraz w Lekowie, przed dawnym posterunkiem niemieckiej, okupacyjnej żandarmerii, gdzie obecnie mieści się Klub Seniora, odbyło się uroczyste odsłonięcie miejsca pamięci Adama Rzewuskiego. Poprzedziła je Msza św. w kościele parafialnym. – Oto przed nami bohater – młody, nastoletni człowiek, któremu świat dorosłych ludzi po tylu latach oddaje cześć, pochyla posiwiałe nawet skronie – mówił w kazaniu ks. proboszcz Wojciech Iwanowski.

W uroczystości wzięli udział m.in. przedstawiciele rodziny Adama Rzewuskiego. – Szczególnie dziękuję młodzieży, bo to ona będzie nieść to przesłanie „Bóg, honor, ojczyzna” – powiedział Michał Rzewuski, którego dziadek Władysław był ojcem Adama. „Piszę ten list, bo podziwiam Twoją odwagę, patriotyzm i to, co zrobiłeś dla ojczyzny...” – odczytała w czasie uroczystości specjalne przesłanie dla Adama Rzewuskiego uczennica Blanka Barańska z klasy II b.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama