Nowy numer 30/2021 Archiwum

W połowie drogi do Maryi

Zakonne domy są miejscem szczególnej troski oblubieńca Maryi. Jego skuteczne wstawiennictwo to jeden z sekretów życia za klauzurą.

To niepisane miejsca wyjątkowej troski św. Józefa, bo jego obrazy i figury często spotkamy w zakonnych kaplicach, klasztornych korytarzach i ogrodach.

Dla ojców karmelitów w Oborach (pisaliśmy o tym w „Gościu Płockim” 10/2021) to patron wyjątkowy. Przed jego ołtarzem 19 marca bp Piotr Libera zawierzył diecezję płocką. Podobny ślad znajdziemy w pokarmelickim kościele św. Michała Archanioła w Płońsku, gdzie zachował się jeden z bocznych ołtarzy poświęcony św. Józefowi. Praktycznie jednak wszystkie zgromadzenia wzywają go jako szczególnego patrona – klaretynki i bernardyni, siostry pasjonistki i służki odprawiają do niego nowenny czy triduum modlitwy.

– Od dawna był to dla mnie szczególny święty. Uciekam się do niego zwłaszcza w trudnych momentach, również tych związanych ze sprawami finansowymi. Bo w zakonie naprawdę żyjemy dzięki Opatrzności. Czy to nie wymowne, że najczęściej otrzymujemy finansowe wsparcie od anonimowych darczyńców w środę, w dzień poświęcony św. Józefowi? – twierdzi s. Amadeusza, przełożona domu sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Białej k. Płocka. – Przy naszym klasztorze jest figura św. Józefa, ufundowana w latach 60. jako wyraz wdzięczności za opiekę i otrzymane łaski. To moje ulubione miejsce modlitwy do św. Józefa, gdy jest trudno – opowiada.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama