Nowy numer 30/2021 Archiwum

Gdzie Bóg na nich czeka?

Ci nowi księża są jak pięć dowodów Bożego miłosierdzia dla płockiej diecezji.

Nowi księża diecezji płockiej stają na progu kapłaństwa z doświadczeniem nie tylko studiów seminaryjnych, ale też pracy zawodowej i solidnej praktyki duszpasterskiej. Aż trzech z nich posługiwało przez ostatni rok w Gostyninie, Mławie i Wieczfni Kościelnej.

Gdzie się wszystko zaczęło?

Pochodzą z Dzierżenina, Gradzanowa, Ostrowitego, Rościszewa i Rypina, z – jak sami podkreślają – „rodzin, w których Bóg był zawsze na pierwszym miejscu”. – Swoje powołanie odkrywać zacząłem właśnie w domu rodzinnym i rodzinnej parafii. To tam uczyłem się Boga. Tam Go poznawałem, tam nauczyłem się kochać i być przy Nim oraz przy drugim człowieku – potwierdza ks. Bartosz Krzyczkowski.

– Ważnym dla mnie miejscem w odkrywaniu powołania do kapłaństwa był kościół parafialny. Mieszkam w jego niemal bezpośrednim sąsiedztwie, dlatego bardzo często w nim przebywałem, szczególnie w okresie rozeznawania powołania. A gdy wstąpiłem do seminarium, drugim wyjątkowym miejscem, w którym utwierdzałem się w powołaniu, było sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach – opowiada ks. Kamil Mańkowski.

Z kolei dla ks. Arkadiusza Ronowicza ważnym miejscem było m.in. sanktuarium na Jasnej Górze, gdzie pielgrzymował pieszo i zawierzył Maryi swoją życiową drogę powołania. Dla ks. Marcina Siemiątkowskiego takim miejscem był za to... Zakład Karny w Płocku. – Miałem tam praktykę klerycką. Przed seminarium myślałem, że takim osobom nie warto już pomagać, ale to doświadczenie uświadomiło mi, że życie każdego człowieka może się zmienić w jednej chwili i to może nie być zależne nawet od niego – przyznaje. – Każdy człowiek powinien być poszukiwany przez kapłana, bo nigdy nie wiadomo, jak daleko ktoś odejdzie i pogubi się w życiu – dodaje ks. Marcin.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama