Nowy numer 26/2022 Archiwum

Po pierwsze: nie przeszkadzaj Bogu

Rościszewo jest jednym z miejsc, które św. Józef wybrał na swój cichy i skuteczny patronat.

Na ziemi sierpeckiej to jedyna parafia, której patronem jest św. Józef. W dawnych zapiskach tytuł świątyni jest jeszcze bardziej wymowny: Opieki św. Józefa. – To coś charakterystycznego dla tych wspólnot, że św. Józef pozostaje w cieniu i że na pierwszy rzut oka nie ma nadzwyczajnego jego kultu. Ale prawda jest inna... – przekonuje ks. proboszcz Jan Peła z Rościszewa.

Te Józefowe parafie w naszej diecezji mają pewien „stygmat”, bo ich proboszczowie z czasów II wojny światowej zginęli w obozach koncentracyjnych. Również ks. Józef Florian Dzierżanowski, ówczesny proboszcz w Rościszewie, zginął w Dachau w wieku 43 lat. Z kolei „talentem” wspólnoty takiej jak Rościszewo są liczne powołania kapłańskie. Wśród nich są niezapomniany duszpasterz osób żyjących w związkach niesakramentalnych śp. o. Mirosław Paciuszkiewicz czy znany socjolog ks. prof. Janusz Mariański, aż po najmłodszych i czekającego w tym roku na święcenia kapłańskie diakona. W kościele zobaczymy świętego Józefa w obrazie znajdującym się w głównym ołtarzu. – To Święta Rodzina, ale nasz święty stoi z boku, jakby zamyślony, a jednocześnie czujny – mówi proboszcz.

– Widzę w nim wzór mężczyzny i ojca. To milczący ideał i patriarcha, który w naszej parafii mobilizował zwłaszcza mężczyzn do spowiedzi... Tak to sobie zapamiętałem z dzieciństwa, że przez św. Józefa ludzie garnęli się do kościoła i do spowiedzi. W nim była jakaś kumulacja potrzeb i przeżycia duchowego, jakieś wewnętrzne zawołanie. Gdy patrzę na św. Józefa w głównym ołtarzu, jakby biernego, stojącego z boku, to myślę, że on mi radzi, abym i ja w moim życiu i powołaniu nie przeszkadzał Panu Bogu – mówi jeden z księży pochodzących z tej parafii. W kontekście osobistej pobożności do św. Józefa proboszcz wspomina lata seminaryjne.

– Szczególnego zawierzenia temu wyjątkowemu świętemu uczył nas ks. rektor Tadeusz Rutowski. Pamiętam, że każdy wykład czy inne spotkanie rozpoczynał od modlitwy i wezwania: „Święty Józefie, opiekunie Kościoła św., módl się za nami”. To było jego osobiste wezwanie, ale także świadectwo, jak ważny jest ten święty w życiu księdza – mówi ks. Peła. W parafii jest obchodzony doroczny odpust ku czci patrona, a przez cały marzec jest odmawiana litania do świętego. Kilka lat temu rodzice dzieci komunijnych ufundowali figurę św. Józefa, która stoi przed prezbiterium, zaś w tym roku sumie odpustowej 19 marca przewodniczył bp Roman Marcinkowski. Także na spotkaniach kolędowych parafianie otrzymali pamiątki i modlitwy związane z ich patronem. – Bardzo mi bowiem zależy, aby św. Józef wyszedł z cienia i ukazał się jako potężny patron oraz opiekun naszych rodzin – podkreśla proboszcz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama