Grzegorz spędził w sumie 12 lat za kratami, ale dziś już nie przypomina tamtego siebie, jak mówi – napakowanego sterydami, pełnego żalu, uzależnionego od alkoholu i narkotyków, choć tkwiącego w przekonaniu, „że ogarnia życie”. Dziś jest szczęśliwym mężem i ojcem dwuletniego Kubusia. Jest ewangelizatorem. O Bogu mówi: Przyjaciel. Pracuje w wydawnictwie RTCK i opowiada o swojej drodze z totalnej ciemności do światła, m.in. podczas spotkań w zakładach karnych.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








