Nowy numer 23/2021 Archiwum

Był biskupem z mazowieckimi korzeniami

27 kwietnia zmarł bp Jan Gałecki. Pochodził z naszej diecezji i często podkreślał, jak wielką rolę w kształtowaniu się jego powołania odegrał dom rodzinny.

Biskup senior archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej urodził się w 1932 r. w Zalesiu, w parafii Krasne. Jak sam przyznawał, miał dość trudne dzieciństwo, gdyż przypadło ono na czas II wojny światowej.

„W czasie okupacji przez pełne 5 lat uczył mnie mój ojciec, mimo groźby wywiezienia do obozu w Oświęcimiu. Pamiętam, jak zrobił mi zeszyt z worka po cemencie i każdego dnia wraz z siostrą musiałem nauczyć się czytać jedną stronę z jakiegoś czasopisma oraz napisać całą stronę z rachunków i języka polskiego. Przyniosło to owoce po wojnie, bowiem najpierw trafiłem do klasy drugiej a za trzy tygodnie do... klasy piątej!” – wspominał po latach bp Gałecki.

Katechizmu uczyła go starsza o dwa lata siostra, a Pierwszej Komunii św. udzielił mu ukrywający się ksiądz, który odprawił Mszę św. przy małym stoliku w swoim pokoju. „Później naszego księdza rozstrzelano i musieliśmy szczególnie w okresie wielkanocnym chodzić wiele kilometrów, by się wyspowiadać, uczestniczyć we Mszy św. i przyjmować Komunię” – opowiadał biskup. „Wtedy wszyscy uzmysłowiliśmy sobie, co to znaczy brak posługi kapłańskiej w życiu praktykującego katolika” – wspominał.

Podkreślał, że największy wpływ na jego życie i wychowanie religijne oraz patriotyczne mieli rodzice. Zapamiętał też, jak nauczyciel z gimnazjum w Makowie Mazowieckim nachalnie próbował nakłonić go oraz jego kolegów do wstąpienia do komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej. Po wojnie był ministrantem, należał też do krucjaty eucharystycznej. Zapamiętał, jak podczas wizytacji parafii biskup zapytał ministrantów, kto z nich zamierza zostać w przyszłości księdzem. „Sądzę, że od tego biskupiego pytania zaczęło się w moim sercu formować powołanie do stanu duchownego” – dzielił się biskup Jan.

Głos powołania odezwał się wyraźniej w latach nauki w gimnazjum w Makowie Mazowieckim. „Odwiedził nas wtedy także administrator apostolski w Gorzowie Wielkopolskim, który zachęcał młodych do wstępowania do Niższego Seminarium Duchownego w Słupsku. Pojechało nas w sumie trzech z tego gimnazjum. Po maturze mogłem wrócić w swoje strony, ale pomyślałem, że jeśli już tu przybyłem i istnieje tutaj takie zapotrzebowanie na księży, to [wstąpię] do seminarium w Paradyżu” – wspominał w rozmowie z Radiem Szczecin z okazji półwiecza swojego kapłaństwa.

W 1974 r. ks. Jan Gałecki został biskupem pomocniczym diecezji szczecińsko-kamieńskiej. Sakrę biskupią otrzymał z rąk kard. Stefana Wyszyńskiego. Jednym ze współkonsekratorów był ówczesny biskup płocki Bogdan Sikorski. Wśród ordynariuszy, których wspomagał swym doświadczeniem bp Gałecki, był abp Zygmunt Kamiński, wcześniejszy biskup płocki. W 2004 r. bp Jan Gałecki został wyróżniony przez Starostwo Powiatowe w Przasnyszu statuetką „Przasnyskiego Koryfeusza”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama