Tych osób – świeckich i duchownych – nie widać na pierwszym planie, ale są niezbędne, aby wędrowanie do jasnogórskiej Matki było w ogóle możliwe i bezpieczne. – Nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak te służby działają, jakie mają wyzwania, dlatego chcemy pokazać ich pracę i przede wszystkim docenić za to, że są – wyjaśnia Wojciech Piotrowski, inicjator przedsięwzięcia, który mimo że mieszka teraz z rodziną w Warszawie, wciąż chodzi w grupie miedzianej płockiej pielgrzymki. W ubiegłym roku wyszedł z propozycją do służb muzycznych, aby stworzyć nagranie i wideoklip pieśni „Maryjo, Matko mojego wezwania”, promujący sierpniową pielgrzymkę, która z powodu pandemii przybrała formę sztafetową.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








