Nowy numer 14/2021 Archiwum

To, co najtrudniejsze i najpiękniejsze

To kolejna w ostatnim czasie ekspozycja w murach Opactwa Pobenedyktyńskiego, która przybliża duchowe bogactwo świata ikon.

Przygotowana i otwarta – mimo trudnych, ograniczających również życie kulturalne warunków pandemii – wystawa ikon wielkopostnych i wielkanocnych w wyjątkowy sposób wprowadza oglądającego w klimat przeżywanego okresu liturgicznego.

– Ta tematyka – śmiem powiedzieć, że najtrudniejsza w naszym rocznym cyklu wystawowym – obejmuje całe sceny, często wielopostaciowe – czy to zstąpienie do otchłani, czy scena pod krzyżem, czy Trójca Święta... Tu ikona przemawia do nas treścią, którą znamy z Pisma Świętego i tradycji, i bardzo mocno zakorzeniona jest w konkretnym momencie roku liturgicznego – mówi Katarzyna Kobuszewska, która prowadzi Pracownię Ikonograficzną w Płocku i jest współorganizatorem wystawy wraz z Muzeum Diecezjalnym.

Na ekspozycji zobaczyć można zarówno jej ikony, jak i prace uczniów, którzy od lat szlifują w pracowni przy ul. Kwiatka swoje umiejętności w tej dziedzinie – w sumie siedmiu autorów z Płocka i Poniatowa, ale też z Łodzi i Torunia. I chociaż wszystko odbywa się bez uroczystego wernisażu i prawdopodobnie odbędzie się również bez finisażu, to może tym bardziej wystawa ta, oglądana indywidualnie, ma szansę przemówić swoją duchową treścią i estetyką. Zwiedzający ekspozycję staną więc przed pięknym krzyżem, wzorowanym na słynnym dziele włoskiego malarza Cimabuego, mogą także odczuć samotność i trwogę Zbawiciela modlącego się w Ogrójcu, podziwiać spokój sceny pod krzyżem, w której Ukrzyżowanemu towarzyszą Maryja i Jan, czy dynamizm niezwykle bogatego w detale przedstawienia zstąpienia do otchłani.

Niektóre przedstawienia ikonograficzne, tak jak „Nie opłakuj Mnie, Matko”, reprezentowane są na przykład na dwóch ikonach, ale nigdy identycznych. Podobnie jak w przypadku poprzedniej wystawy („Matka Boże w ikonie”) są tu przedstawienia klasyczne, oparte na starych wzorcach, ale też ikony pozostające w kanonie, lecz traktujące postaci, proporcje czy ruch już bardziej nowocześnie. Obecna wystawa tematyczna, która potrwa do 23 maja, czyli uroczystości Zesłania Ducha Świętego zamykającej okres wielkanocny, w pewien sposób nawiązuje do ekspozycji o tej samej tematyce, prezentowanej przez członków pracowni w 2019 roku.

Jednak – zdaniem organizatorów – w kontekście przeżywanego czasu pandemii, w którym cierpienie dotyka tak wielu ludzi, może nieść dodatkową treść. Warto więc spojrzeć w twarze świętych, a przede wszystkim Jezusa, o czym mówił podczas wernisażu sprzed dwóch lat nieżyjący już dziś ks. prof. Ireneusz Mroczkowski. – Wszystkie te twarze Jezusa – i ta zatroskana, i ta zagniewana, surowa, przemieniona – towarzyszą nam na ziemskich drogach. Wszystko to więcej niż „portrety ulubionego bohatera” sprzed 2 tys. lat – powiedział wówczas ksiądz profesor.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama