Nowy numer 8/2021 Archiwum

Co dzisiaj mówi ambona?

Kazalnica jest dziś trochę zapomnianym elementem wystroju kościołów – stoi z boku, zazwyczaj nieużywana, ale przez wieki była tronem dla Ewangelii.

W Niedzielę Słowa Bożego zachęcamy do zwrócenia uwagi na ambony w naszych kościołach, bo wiele z nich odznacza się szczególnym pięknem i wyróżnia się w zabytkowych wnętrzach sakralnych. Dawniej to właśnie z ich wysokości odczytywano Ewangelię i głoszono kazania. Ich często bogate zdobienia miały zwracać uwagę, jak ważne i piękne w życiu człowieka ochrzczonego jest słuchanie słowa Bożego.

– Ojciec Święty Franciszek zachęca, aby w tę niedzielę w naszych kościołach wyeksponować księgę Pisma Świętego. Może to również dobra okazja, aby zwrócić uwagę i przypomnieć rolę ambony w liturgii? W tę niedzielę możemy doświadczyć, że Słowo naprawdę stało się ciałem. Tajemnica Wcielenia ma bowiem wiele wspólnego z tajemnicą natchnienia i z Przeistoczeniem w czasie Mszy św. To są trzy mocne miejsca teologiczne, w których człowiek może dotknąć Boga, jakby wręcz zmysłami Go poznawać – mówi ks. dr Jarosław Kwiatkowski, biblista i diecezjalny moderator Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II.

Jakie więc przesłanie płynie z tego tronu i uroczystego pulpitu, na którym spoczywa księga Ewangelii? Jednym z ciekawszych przykładów ambony barokowo-ludowej z 1726 r., wyrzeźbionej w jednym pniu drewna lipowego, bardzo bogato zdobionej i wręcz kolorowej, jest kazalnica z Kraszewa k. Ciechanowa. Są na niej przedstawieni czterej ewangeliści trzymający otwarte księgi, poniżej są serca rozpalone ogniem słuchania tego słowa. Ambonę podtrzymuje jeden anioł, zaś drugi znajduje się w zwieńczeniu kazalnicy i dmący w trąbę – słowo Boże bowiem wzywa wszystkich do słuchania i rozpala serca. Ambona z Opinogóry ma z kolei historię starszą niż sam kościół. Datowana prawdopodobnie na 1722 r., pochodzi z sanktuarium w Kodniu, skąd została przeniesiona do Opinogóry z rozkazu cara, który ukarał Kodeń za to, że jego mieszkańcy brali udział w powstaniu styczniowym. Trzy lata temu, w czasie renowacji zabytku, w jego zwieńczeniu znaleziono list z 1885 r. opisujący historię kazalnicy i jej ówczesną konserwację.

– Takich ambon jak ta w Dobrzyniu n. Drwęcą jest w Polsce kilkanaście. To łódź, z której się naucza. Ważne są atrybuty – misternie wykonana sieć słowa Bożego, kotwica wiary, żagiel z wypisanym fragmentem Ewangelii: „Wstąpiwszy w łódź, siedział i nauczał: »Błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go«”. Towarzyszą im symbole papiestwa: tiara, krzyż i klucze, bo ten, kto naucza, nie mówi od siebie, ale w mocy i w imię Chrystusa, w komunii z Kościołem – wyjaśnia ks. Jarosław Kulesza, proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Dobrzyniu n. Drwęcą.

Ambona z końca XVII w. pochodzi z dawnego kościoła dominikanów w Toruniu. Podobne ambony w kształcie łodzi zachowały się m.in. w Słupi, Mokowie czy pułtuskiej bazylice. Do czasów I wojny światowej istniała również ambona w takim kształcie w sierpeckiej farze. Była „niezwykła”, jak opisywał w 1907 r. Wacław Świątkowski w przewodniku po Mazowszu Płockim. „Była w kształcie łodzi Piotrowej, ze zwieszającą się liną i kotwicą na froncie i rozpiętym żaglem u góry z wyjątkami z Pisma Świętego: »Panie! zachowaj nas, giniemy. Tedy wstawszy rozkazał wiatrom i morzu, i stało się uciszenie wielkie. Mt 8,25-26«”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama