Nowy numer 3/2021 Archiwum

Szczery Polak z krwi i kości

Wierny i przezorny – taki był prymas Mikołaj Dzierzgowski. 530. rocznica jego urodzin mija w tym roku.

Z pewnością należy on do najwybitniejszych przedstawicieli północnego Mazowsza, a jednocześnie pozostaje wciąż zapomniany. A przecież czasy, w których żył, i dylematy, które musiał rozstrzygać, są podobne do wielu spraw, które i dziś się dzieją. Jego posługa przypadła na czasy, kiedy burza reformacji wstrząsnęła podwalinami Kościoła w Polsce, zagrażając mu rozbiciem. Pojawiły się też dążenia do założenia niezależnego Kościoła narodowego. Wyniki tych zmagań były zależne od działań władz kościelnych, wśród których naczelną rolę musiał odegrać prymas.

„Ten Mazur z pogranicza pruskiego, szczery Polak z krwi i kości, nieprzesiąknięty, jak inni współcześni mu dygnitarze kościelni, wyrafinowaną kulturą włoską, hołdował staropolskim tradycjom obyczajowym, jako pierwszy dygnitarz w państwie dbał o splendor zewnętrzny, utrzymywał dwór wielkopański” – pisał o nim jego biograf Władysław Pociecha, który zauważył też, że prymas w chwili największego niebezpieczeństwa przez swe przezorne postępowanie, dostosowane do nowych prądów, bez naruszania dogmatycznych podstaw katolickiej wiary, uratował sprawę Kościoła katolickiego w Polsce, a swoimi działaniami zasłużył się dobrze dla Kościoła, narodu i państwa.

Mikołaj Dzierzgowski urodził się ok. 1490 r. w Pawłowie Kościelnym. Pochodził z zamożnej szlachty mazowieckiej herbu Jastrzębiec, której gniazdem rodowym było najpierw Jeżewo k. Sierpca, a później Dzierzgowo. Jego ojciec Pomścibor był kasztelanem ciechanowskim. Rodzina Dzierzgowskich była spokrewniona m.in. z Krasińskimi i, co ciekawsze, z Kryskimi, z których pochodziła matka św. Stanisława Kostki. Mikołaj studiował w Akademii Krakowskiej i w Padwie. Po ukończeniu nauki został notariuszem w kancelarii królewskiej. Należał do grona współpracowników biskupów Andrzeja Krzyckiego i Piotra Gamrata – obydwaj ci hierarchowie byli wcześniej biskupami płockimi. Pierwszy z nich wprowadził Dzierzgowskiego do kręgu zaufanych królowej Bony. Na stanowisku notariusza pozostał przez 20 lat.

Gdy zaczął awansować, odbywało się to w błyskawicznym tempie. W 1540 r. został ordynariuszem diecezji kamienieckiej, wkrótce biskupem chełmskim, a dwa lata później kujawskim. Gdy w 1545 r. został arcybiskupem gnieźnieńskim i prymasem Polski, przyszło mu zmierzyć się z niełatwymi wyzwaniami. Pierwszym z nich była docierająca do Polski reformacja. Prymas Dzierzgowski starał się przeciwdziałać nowym prądom, dążąc do odrodzenia religijnego Kościoła w Polsce. Służyły temu m.in. synody prowincjalne, podczas których podjęto wiele uchwał broniących wiary. Kolejny wielki problem stanowiła sprawa małżeństwa króla Zygmunta Augusta z Barbarą Radziwiłłówną, któremu prymas się sprzeciwiał. Do końca swych dni przeciwstawiał się też coraz bardziej rosnącej w siłę reformacji.

Największym zagrożeniem okazał się pomysł utworzenia w Polsce niezależnego Kościoła narodowego. „O to będę najwięcej starał się (…), aby przyszłe pokolenia nas, którzy pierwsze miejsca zajmujemy w Królestwie, nie mogły słusznie uznać za sprawców zguby zagrażającej naszej Rzeczypospolitej” – pisał do hetmana Jana Tarnowskiego. W tych wysiłkach prymasa wspierał biskup warmiński Stanisław Hozjusz. Co ciekawe, to właśnie prymas Dzierzgowski, aby ułatwić sobie komunikację z Rzymem i Trydentem, gdzie obradował sobór powszechny, założył pierwszą prywatną polską pocztę. Zmarł 18 stycznia 1559 r. w Łowiczu, pochowano go w katedrze gnieźnieńskiej. W jego rodzinnym Pawłowie Kościelnym jedyną właściwie pamiątką po nim jest konsekrowany przez niego kościół parafialny, który ufundował razem z bratem Janem, wojewodą mazowieckim.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama