Nowy numer 2/2021 Archiwum

Współcześni rycerze Niepokalanej

Uratować Matkę Boga, której wizerunki zachodnia cywilizacja zepchnęła na śmietnik, i kramy z bibelotami to ocalić godność całych pokoleń, które w Maryi widziały ratunek dla każdego człowieka.

Dwa lata temu 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, w Królewie pobłogosławiono kapliczkę, w której znalazła się drewniana figura Matki Bożej z Dzieciątkiem, przywieziona z Niemiec, a dokładniej – zabrana ze śmietnika. „Figurkę tę poświęcamy Matce Bożej – Królowej Polski. Jej drewniana podobizna z Dzieciątkiem Jezus, którą tu umieściliśmy, została przywieziona z Niemiec, gdzie ktoś wyrzucił Ją na śmietnik!!! (…) Natomiast cegła, z której zbudowaliśmy tę kapliczkę, ma ponad 100 lat i pamięta czasy zaborów, kiedy Polski nie było nawet na mapach. (…) Mamy nadzieję, że jesteście zdrowi i szczęśliwi; że żyjecie w wolnej, suwerennej, silnej Polsce i że nie zapomnieliście o swoich korzeniach i katolickiej wierze Waszych przodków (…). Załączamy najwspanialsze, co możemy dać – różaniec! Niech Was Pan Bóg w Trójcy Jedyny i Matka Boża – Królowa Polski prowadzą!” – to fragment listu, który rodziny Baranowskich, Domańskich, Grzegorzewskich i Maranowskich wmurowały wtedy w cokół kapliczki jako świadectwo wiary dla potomnych.

– Myślę, że tak właśnie musiało być. Maryja wybrała to miejsce i czas. Mój kuzyn przywiózł tę figurkę, nie wiedząc nawet, że chcemy wybudować kapliczkę. Dla mnie to było namacalne potwierdzenie informacji, które docierają do nas od dłuższego czasu, że na Zachodzie dzieje się bardzo źle. I nagle dostajemy figurkę, którą ludzie wyrzucili na śmietnik. Byłem tym przerażony i poruszony. Kapliczka stoi wśród pól na uboczu i każdy znajdzie tam wytchnienie. Maryja ma tu godne miejsce i nie jest osamotniona, cały czas przychodzą ludzie, którzy przynoszą kwiaty, zioła, znicze, ktoś postawił nawet ławkę – mówi Igor Baranowski, pomysłodawca inicjatywy z Królewa.

Wspomina również, że podczas poświęcenia padły prorocze słowa o nasilających się atakach na wiarę chrześcijańską, na rodzinę, tradycyjnie rozumiane małżeństwo i prawo do życia. – Kiedyś walczono o terytorium, o wpływy, krótko mówiąc o sprawy doczesne, a dziś idzie o duszę, o zbawienie. Dlatego poprosiliśmy księdza proboszcza o poświęcenie tej figurki. Chcieliśmy dziękować za niepodległość, przepraszać za nasze słabości i prosić o pomoc, bo bez Jej wstawiennictwa u Boga w tych zmaganiach nie mamy żadnych szans. To przez Jej Serce jest najłatwiej trafić do Chrystusa – dodaje Igor Baranowski.

Podobna kapliczka, choć bardziej osobista, znajduje się w Soboklęszczu, należącym do sąsiadującej z Królewem parafii Joniec. W niewielkim lesie swój azyl znalazła płaskorzeźba Matki Bożej, która także trafiła tu z Niemiec.

– Pani to jest z Polski… – usłyszała żona pana Tomasza, na co dzień pracująca za granicą, odkupując płaskorzeźbę Maryi i franciszkański krzyż z San Damiano. – Bo tylko Polacy interesują się takimi rzeczami – dokończył turecki sprzedawca, który na targowym stoisku obok sekatorów i innych narzędzi oferował sakralia po likwidacji jakiegoś kościoła.

– To zaskakujące i bolesne, że nikt nie pomyślał, aby te rzeczy godnie rozdysponować, zabezpieczyć i uniknąć takiego widoku. Są one przecież poświęcone. Nie tak to powinno wyglądać. Ta płaskorzeźba była już uszkodzona od poniewierania wśród tych wszystkich narzędzi – opowiada pan Tomasz.

Wizerunek Maryi z początku był u niego w domu, ale po pewnym czasie doczekał się kapliczki. – Umieściłem ją na drzewie, w takiej leśnej, nazwijmy to, kapliczce. Chociaż może to za dużo powiedziane, bo wykonałem to sam, jak potrafiłem najlepiej, jak podpowiadało serce. To miejsce w lasku, przy takiej mojej samotni. Przychodzę się do niej modlić, a nawet pożalić. Nie wiem, czy to rycerskie, ale tak trzeba było postąpić. Maryjną religijność pielęgnowały pokolenia Polaków: Maksymilian Kolbe, kard. Wyszyński, Jan Paweł II. Co by powiedzieli, gdybyśmy zobojętnieli na takie traktowanie symboli naszej wiary? – zastanawia się joniecki parafianin.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama