Nowy numer 3/2021 Archiwum

Wsparcie w trudnej codzienności

Pandemia jej nie zatrzymała – wciąż są ludzie potrzebujący i są tacy, którzy chcą pomagać.

W gąszczu różnych medialnych informacji i palących dyskusji moment otwarcia internetowej bazy rodzin potrzebujących przeszedł w połowie listopada bez większego echa. Jednak nawet w tym roku Szlachetna Paczka nie zwalnia tempa. Oczywiście jej wolontariusze muszą działać zgodnie z wymogami sanitarnymi z uwagi na COVID-19. Główny organizator – krakowskie Stowarzyszenie „Wiosna” – zapewniło maseczki ochronne i płyny dezynfekcyjne. Są też dodatkowe procedury. – W czasie kwalifikacji rodzin do projektu na 3 dni przed naszą wizytą dzwoniliśmy do nich, upewniając się, czy są zdrowi, czy nie mają żadnych objawów choroby. Prosiliśmy też o wywietrzenie mieszkania przed naszym przybyciem i staraliśmy się w czasie wywiadu zachować bezpieczną odległość – wyjaśnia Olga Kierzkowska, liderka rejonu w Ciechanowie, gdzie w tym roku działa aż 27-osobowy zespół wolontariuszy; w tym niemal połowa to nowy narybek.

Okazuje się, że ochotnicy SzP nie przestraszyli się pandemii. Jak zauważa Eliza Malinowska, płocka liderka akcji, chęć pomagania w ludziach jest tak silna, że przewyższa poczucie zagrożenia i obawę o własne zdrowie. I tu, gdzie działają dwa połączone rejony – Centrum i Podolszyce – jest sporo nowych twarzy. To właśnie ci wolontariusze, jak mówi pani Eliza, cieszą się najbardziej z każdego zgłaszającego się nowego darczyńcy. W tym roku, podobnie jak w kilku poprzednich, największa pomoc potrzebna jest osobom starszym, samotnym, niepełnosprawnym czy rodzinom, gdzie jest choroba. – Przyznam, że ja najbardziej lubię chodzić do osób starszych, bo one tak bardzo cieszą się nie tylko paczką, ale również tym, że przyszliśmy, że ktoś o nich pamiętał. Ich potrzeby są zwyczajne, dnia codziennego, bo przecież każdy musi jeść czy ubrać się – mówi liderka z Płocka.

Olga Kierzkowska z Ciechanowa zwraca uwagę, że w tym roku w Szlachetnej Paczce pojawiła się nowa kategoria – osób dotkniętych skutkami pandemii, chociaż w ich rejonie akurat takich nie widać. Także tutaj częste problemy to choroba, samotność, brak wsparcia. – Mamy na przykład samotną matkę wychowującą dwoje dzieci, jedno jest bardzo chore, ma wodogłowie i wymaga całodobowej opieki, drugie ma autyzm. Jest też pan, który kilkanaście lat był bezdomny, potem mieszkał na działkach, a teraz dostał lokal zastępczy – mówi.

Takich historii jest wiele nie tylko w Płocku czy Ciechanowie, gdzie wolontariusze z pomocą ruszają też do pobliskiego Ojrzenia. Szlachetna Paczka pomaga też m.in. w podpłockim Łącku, Sierpcu, Płońsku, Mławie, Makowie Mazowieckim, Pułtusku i Przasnyszu. Każdy darczyńca jest wciąż mile widziany.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama