Nowy numer 48/2020 Archiwum

Zanieść radość

Od 4 dni otwarta jest baza rodzin potrzebujących Szlachetnej Paczki - mimo pandemii w naszym regionie pomoc znów dotrze to setek osób w trudnej sytuacji życiowej.

W tym roku Szlachetna Paczka jest szczególnie potrzebna i chociaż wolontariusze działają w sytuacji sporych ograniczeń, to akcja trwa. Wciąż poszukiwani są darczyńcy, którzy zechcą pomóc. W niektórych rejonach pełna lista rodzin nie jest jeszcze zamknięta, bo trwa etap wywiadów.

- Część wolontariuszy mamy na kwarantannach i musimy czekać, aż się wyklaruje sytuacja. Ponadto każdy też ma swoje sprawy, obowiązki, życie zawodowe. Natomiast jeśli chodzi o same zasady działania Paczki, to praktycznie nie zmieniło się nic. Nadal kwalifikujemy rodziny na podstawie wywiadów, więc chodzimy od rodziny do rodziny. Bo, oczywiście, musimy wejść do domów, żeby ocenić sytuację życiową, w jakiej się znajdują. Ale za każdym razem upewniamy się, czy wszyscy są zdrowi, czy nie mają jakichś objawów choroby. Podobnie, jeśli sam wolontariusz gorzej się czuje, ma chrypę czy kaszel, to rezygnuje z odwiedzin. Wszyscy wolontariusze otrzymali od Stowarzyszenia "Wiosna" maseczki i płyny dezynfekujące, tak że każdy jest zabezpieczony - informuje Eliza Malinowska, liderka obu rejonów w Płocku - Centrum i Podolszyce, gdzie do pomocy zakwalifikowało się już ok. 40 rodzin.

Najważniejsze, że chętnych do pomocy nie brakuje. - Mam 19 wolontariuszy, z czego część to tzw. weterani, ale jest też sporo nowych osób. Nie bali się pandemii. To jest takie fajne w nich, że chęć pomagania jest silniejsza niż lęk o siebie - mówi pani Eliza, liderka SzP z Płocka. Komu pomagają w tym roku? - Mamy dużo osób niepełnosprawnych, starszych i schorowanych. Przyznam, że ja szczególnie lubię chodzić do takich osób. W domach, gdzie są małe dzieci, paczki zwykle są otwierane bardzo szybko. Osoby starsze, samotne też oczywiście cieszą z paczki, ale ważne jest też to, że ktoś do nich przyszedł, że o nich pamiętał. Czasem nawet martwią się, że darczyńca musiał wydać na to tyle pieniędzy - mówi E. Malinowska.

Liderkę płocką ujęła szczególnie historia samotnej starszej kobiety, zajmującej się niepełnosprawną, dorosłą córką. Niestety, ta rodzina nie zakwalifikowała się do Szlachetnej Paczki, ze względu na kryteria finansowe. - Jednak tak nas ujęła dobroć tej kobiety, oddanie córce, jej zaangażowanie, że postanowiłyśmy z moimi wolontariuszkami, że zrobimy im paczkę poza akcją - mówi.

Poruszających historii rodzin w bazie Szlachetnej Paczki, jak zwykle, nie brakuje. W rejonie Ciechanów, który w tym roku objął także Ojrzeń, również dominują osoby starsze, rodziny, w których jest choroba. - W naszym rejonie mamy na przykład samotną matkę wychowującą dwoje dzieci, przy czym jedno jest bardzo chore - ma wodogłowie i wymaga całodobowej opieki. Natomiast drugie dziecko ma autyzm. Mieszkają w wynajętym mieszkaniu, a koszty leczenia i rehabilitacji są wielkie. Inna historia - pan, który przez kilkanaście lat był bezdomny, potem mieszał na działkach, teraz dostał lokal zastępczy. Będziemy też starali się pomóc prawnie pani, która jest schorowana, żyje z renty, tymczasem komornik zajął jej konto - wymienia Olga Kierzkowska, która koordynuje pracę wolontariuszy w Ciechanowie.

Liderka dodaje, że w tym roku w Szlachetnej Paczce doszła nowa kategoria - osób dotkniętych skutkami pandemii, chociaż na szczęście w ich rejonie ich tak nie widać. Ale skutkiem ubocznym pandemii jest zamknięcie osób starszych w domach. Są tu takie osoby, które nie wychodziły przez całe miesiące, może poza wyjściem na podwórko. To ważne, aby dotrzeć do nich.

W Ciechanowie na chwilę obecną zakwalifikowane są 63 rodziny, a pomoc niesie aż 27 wolontariuszy, w tym duża część nowych osób w zespole. - Jestem liderem od 3 lat i zauważałam powolny przyrost chętnych. Ale to, co dzieje się w tym roku, który jest szczególny ze względu na pandemię, to dla mnie wielkie zaskoczenie. Przeprowadziłam rekrutację aż 14 nowych wolontariuszy i jeszcze dostaję zgłoszenia, chociaż lista Paczki jest zamknięta. Ludzie naprawdę chcą się angażować i pomagać - cieszy się pani Olga.

Szlachetna Paczka pomaga też m.in. w Łącku, Sierpcu, Płońsku, Mławie, Nasielsku, Makowie Mazowieckim, Przasnyszu. Każdy darczyńca jest wciąż mile widziany. Wszyscy też z nadzieją czekają na Weekend Cudów 12 i 13 grudnia, chociaż w tym roku finał również będzie musiał mieć mniej spektakularną formę. Prawdopodobnie, z powodu obostrzeń sanitarnych, nie będzie można sobie pozwolić na takie przyjęcie darczyńców w bazach SzP, jak dotychczas, chociaż wolontariusze mają nadzieję, że sytuacja się zmieni. Wśród potrzeb wolontariusze wskazują przede wszystkim na żywność, ubrania, środki chemiczne.

- Nie ma jakichś wielkich potrzeb, które byłyby nie do spełnienia. W naszym rejonie otwieramy magazyn już 11 grudnia i będziemy wdzięczni, jeśli ktoś jeszcze przywiezie żywność czy środki chemiczne, z których można będzie jeszcze zrobić dodatkowe paczki, gdyby czegoś jeszcze zabrakło - mówi liderka z Płocka.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama